Reklama

KNF dokładnie sprawdzi bankowe rezerwy opcyjne

Czy banki kreują wyniki i zawiązują za małe rezerwy na opcje? KNF już teraz zapowiada, że będzie to kontrolować „szczególnie uważnie”

Publikacja: 09.03.2009 00:13

Andrzej Stopczyński, dyrektor zarządzający pionem nadzoru bankowego w KNF, zapowiedział, że Komisja

Andrzej Stopczyński, dyrektor zarządzający pionem nadzoru bankowego w KNF, zapowiedział, że Komisja bardzo uważnie przyjrzy się raportom finansowym banków pod kątem tego, czy właściwie oszacowano rezerwy na opcje

Foto: GG Parkiet

Będziemy się szczególnie uważnie przyglądać, jakie rezerwy tworzą banki z tytułu pozycji powstałych w wyniku tran-sakcji na instrumentach pochodnych zawartych z firmami. Będzie to również przedmiotem naszych inspekcji w bankach. Zwrócimy też uwagę na to, czy w audytowanych wynikach banków właściwie oszacowano rezerwy na instrumenty pochodne – zapowiada Andrzej Stopczyński, dyrektor zarządzający pionem nadzoru bankowego w Komisji Nadzoru Finansowego.

[srodtytul]Gdzie te rezerwy?[/srodtytul]

Rezerwy związane z opcjami walutowymi w krajowych bankach przekroczyły w IV kwartale miliard złotych. Czy mogły być za małe?Bank Millennium odpisał 152 mln zł z tytułu strat na opcjach walutowych w 2008 r. Przy okazji publikacji wyników finansowych Fernando Bicho, członek zarządu Millennium, stwierdził, że „może się jednak okazać, iż ta kwota będzie zbyt duża, kiedy już rozliczymy się z klientami.

Wszystko zależy jednak od rozwoju sytuacji na rynkach walutowych”. Prezes Bogusław Kott dodał, że bank wziął pod uwagę również sytuację w styczniu, kiedy kurs złotego był wyraźnie słabszy niż miesiąc wcześniej, a więc straty opcyjnych klientów wzrosły.

Z naszych informacji wynika, że rezerwy Millennium powinny być znacząco wyższe lub będą bardzo wysokie w I kwartale 2009 r. – Bank Millennium zamknął nam kontrakty 5 stycznia. Wyliczył nasze straty na 78 mln zł i kazał uregulować należność. Nie zrobiliśmy tego.

Reklama
Reklama

Bank chciał zastosować tytuł egzekucyjny wobec nas na 78 mln zł. Wnieśliśmy sprawę do sądu, który zakazał egzekucji. My możemy bankowi oddać najwyżej kilka milionów złotych – twierdzi prezes dużej firmy budowlanej, który ze względu na spór z Millennium chce zachować anonimowość.

Warszawski bank stracił ponad 30 mln zł na transakcjach z Elwo, spółką zależną Rafako. Millennium udzielał Elwo także kredytów. Szacuje się, że majątek spółki może zostać sprzedany za kilka milionów złotych, a oprócz Millennium roszczenia wobec firmy chce zaspokoić kilka innych banków.

Na tym nie koniec. Jedna z kancelarii prawnych szacuje, że jej klienci są winni Millennium z tytułu opcji walutowych ponad 160 mln zł. Co na to bank? – Raport był audytowany i audytor zgodził się z nami, że 152 mln zł rezerw to kwota właściwa. Nie wiemy, jakie rezerwy trzeba będzie zawiązać w pierwszym kwartale – mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik prasowy Millennium. Audytorem banku jest firma KPMG. Nie miała żadnych zastrzeżeń do raportu rocznego, jaki zaprezentował Millennium.

Zdaniem specjalistów w podobnej sytuacji są również inne banki. Klienci kancelarii, o której piszemy wyżej, ING Bankowi Śląskiemu powinni oddać ok. 200 mln zł. Rezerwy ING na wszystkich opcyjnych klientów wyniosły w IV kwartale 217 mln zł. – Odpisy, jakie zrobiliśmy, prawidłowo oddają sytuację banku do stycznia tego roku. Trudno mi powiedzieć, czy i jakie rezerwy utworzy ING Bank Śląski na problem opcyjny. Sytuacja jest dynamiczna i cały czas się zmienia – twierdzi Piotr Utrata, rzecznik prasowy banku.

[srodtytul]Problem całego sektora[/srodtytul]

– Przypuszczam, że w I kwartale banki będą musiały utworzyć co najmniej takie rezerwy jak w ubiegłym roku. Jest to, jak sądzę, problem wszystkich banków, które oferowały opcje barierowe. Samych spraw z tytułu nierozliczonych kontraktów z Kredyt Bankiem, które są mocno sporne i skończą się w sądzie, mam dużo więcej, niż utworzył on rezerw – twierdzi Michał Krawczyk, partner w kancelarii Krawczyk i Wspólnicy.

Reklama
Reklama

Rezerwy na opcje w Kredyt Banku wyniosły w IV kwartale 2008 r. 19 mln zł. – Nie wiem, jakie rezerwy zawiążemy w I kwartale – mówi Monika Nowakowska, rzeczniczka banku. Zdaniem Michała Krawczyka banki unikają dużych odpisów, które obniżyłyby i tak nie najlepsze w czasach kryzysu wyniki finansowe. – Banki celowo opóźniają tworzenie rezerw.

Zwracają się do moich klientów z propozycją rolowania opcji, mimo że firmy nie płacą już kilkanaście tygodni. Wszystko po to, by nie wykazywać wierzytelności jako wymagalnych i nie do ściągnięcia. Prędzej czy później te rezerwy się znajdą w wynikach, a sezon na duże opcyjne odpisy dopiero się rozpoczął – uważa Michał Krawczyk.

Jakie kary grożą za niepodanie prawdziwych wyników finansowych, co jest naruszeniem obowiązków informacyjnych? – Kara pieniężna do miliona złotych lub usunięcie z giełdy – twierdzi Marta Chmielewska-Racławska z biura prasowego KNF. Co jeszcze może grozić za przedstawianie nieprawdziwych danych finansowych? Osoba, która dopuściła do zawarcia w sprawozdaniu nierzetelnych danych, podlega według ustawy o rachunkowości grzywnie, karze pozbawienia wolności do lat dwóch albo obu tym karom łącznie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama