To efekt dobrych wyników finansowych towarzystw, które przewyższały wypłacone dywidendy. Ponad połowę swoich aktywów PTE zainwestowały w obligacje skarbowe.

Łączna wartość majątku PTE stanowi 2,5 proc. wartości aktywów netto zarządzanych przez nie funduszy emerytalnych.Z zestawienia KNF wynika m.in., że można być najtańszym podmiotem na rynku (biorąc pod uwagę wysokość opłat do aktywów), a równocześnie płacić dywidendę. Commercial Union PTE, które od początku działania wypłaciło swoim akcjonariuszom najwięcej, bo prawie 738 mln zł, ma też najniższe obciążenia opłatami. Drugi rok z rzędu wynosi ono 1,07 proc. (w 2006 r. było to 1,13 proc.).

Kto może liczyć na dywidendę? Raczej nie akcjonariusze Nordei, Warty, Bankowego oraz Polsatu. Najpierw musieliby podjąć decyzję, jak pokryć straty z lat ubiegłych (w sumie 688 mln zł). Tylko Polsat ma na to wystarczający kapitał zapasowy.

Akcjonariuszami PTE było w 2008 r. 27 instytucji, a prawie 60 proc. kapitału zakładowego opłaciły podmioty mające siedzibę w Polsce, głównie banki oraz zakłady ubezpieczeń. Z 3,15 mld zł, jakie udziałowcy zainwestowali od 1998 r., dostali z powrotem 1,89 mld zł. Z danych KNF wynika, że zainwestowany kapitał odzyskali do końca zeszłego roku tylko akcjonariusze ING i CU, ale za to w obydwu przypadkach z ponad 200-proc. nadwyżką.

Łączny wynik netto całego rynku PTE wyniósł 740,2 mln zł, a straty w związku ze znacznymi wydatkami na akwizycję miała tylko Axa. Średnia dla rynku rentowność netto wyniosła w 2008 r. prawie 33 proc.