Reklama

Kluczowych dla końcowego sukcesu było 10–15 transakcji

Rozmowa z Krzysztofem Pirógiem, zwycięzcą Parkiet Challenge w kategorii Kontrakty

Publikacja: 28.05.2009 08:26

Kluczowych dla końcowego sukcesu było 10–15 transakcji

Foto: GG Parkiet

[b]Gratuluję sukcesu w Parkiet Challenge 2009. Rok temu w tej samej kategorii zajął Pan drugie miejsce. Czy Krzysztof Piróg ma jakiś patent na nasze mistrzostwa?[/b]

...(śmiech). Na końcowy sukces złożyło się kilka elementów. Oczywiście, niezbędne jest doświadczenie, ale nie będę ukrywał, że warunki rynkowe były dla mnie całkiem sprzyjające. Podczas trwania mistrzostw mieliśmy do czynienia z trendem wzrostowym, któremu towarzyszyła duża zmienność. W tej sytuacji łatwiej było o 100- -punktowe zyski.

[b]Giełda to dziś Pana sposób na życie?[/b]

Od czasu ukończenia studiów (dwa lata temu – red.) czynne inwestowanie na GPW jest moim podstawowym zajęciem.

[b]Jakie strategie Pan stosował? Przed rokiem decyzje determinował wykres godzinowy?[/b]

Reklama
Reklama

Przede wszystkim decyzje podejmowałem na podstawie wykresu dziennego, a nie godzinowego. To zasadnicza zmiana, której się aktualnie trzymam. Wspomagałem się też własnymi analizami, zmiennością rynku oraz obserwacją poczynań konkurencji.

[b]Ile zawarł Pan transakcji i jak wieloma kontraktami trzeba było obrócić, żeby stanąć na podium?[/b]

Zawarłem dwadzieścia kilka transakcji na około 600–700 kontraktów. Średnio wychodzi więc, że handlowałem co 3–4 dni. Z moich analiz wynika, że kluczowych dla końcowego sukcesu było około 10–15 transakcji. Dzięki nim można było wypracować 150 tys. zł zarobku. Na pozostałych operacjach już niestety uszczuplałem kapitał.

[b]Czy czuł Pan oddech konkurencji i obawiał się o utrzymanie pierwszego miejsca?[/b]

Tegoroczny konkurs był spokojniejszy od ubiegłorocznej edycji. Przede wszystkim starałem się unikać przesadnej spekulacji. Nie byłem też liderem przez cały czas. Na półmetku zawodów obawiałem się szczególnie zawodnika o pseudonimie Kanirek, który później stracił wysokie pozycje. Sama końcówka była dla mnie szczęśliwa, ponieważ główni konkurenci zadowolili się zajmowanymi pozycjami i nie podejmowali agresywnych ruchów.

[b]Jakieś rady dla inwestorów chcących powtórzyć Pana sukces?[/b]

Reklama
Reklama

Proszę zerknąć na ranking. Około 75 proc. graczy jest na minusie. Stu inwestorów wycofało się z zawodów. Statystyki długoterminowe są nieubłagane. Jak więc zwiększyć szanse? Trzeba na pewno przeczytać fachową literaturę i zawrzeć około kilkuset transakcji. Do tego wszystkiego niezbędny jest czas. Żadnej drogi na skróty. Kluczowe jest opanowanie takich kwestii, jak zarządzanie kapitałem czy testowanie najróżniejszych systemów transakcyjnych. Każdy inwestor musi przygotować się też na gorszy okres w inwestycjach.

[b]Jak zwycięzca mistrzostw ocenia perspektywy dla indeksu WIG20 w krótkim terminie?[/b]

Podaż po nieudanym teście oporu na poziomie 1920 punktów nie była duża. Dlatego w okolicach 1800 punktów zajmowałem już długie pozycje i na razie trzymam się ich.

Krzysztof Piróg ukończył studia na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu oraz International MBA na Politechnice Warszawskiej. Jego głównym zajęciem jest inwestowanie na GPW

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama