Jeszcze kilka lat temu giełdowe spółki powszechnie wliczały koszty związane z emisją akcji do kosztów uzyskania przychodów. W ostatnich dwóch latach już prawie nikt tego nie robi. Powodem są niekorzystne interpretacje urzędów skarbowych i orzecznictwo sądów administracyjnych. Każdy z wyroków dotyczył jednak konkretnych, indywidualnie zgłaszanych wniosków i nie miał statusu zasady prawnej.
W najbliższym czasie sytuacja ta może się zmienić, gdyż kwestią wliczania kosztów emisji akcji do kosztów uzyskania przychodów ma się zająć Naczelny Sąd Administracyjny, który będzie orzekał w rozszerzonym, siedmioosobowym składzie sędziowskim. Tym samym jego wyrok będzie miał już moc powszechnie obowiązującej zasady prawnej.
[srodtytul]SEG chce być stroną[/srodtytul]
Ze względu na wagę, jaką będzie miało orzeczenie NSA, do postępowania zamierza się włączyć Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. – W postępowaniu chcemy uzyskać status strony. Zamierzamy przedstawić mocne argumenty przemawiające za tym, aby koszty emisji akcji były wliczane do kosztów uzyskania przychodu – mówi Beata Stelmach, prezes SEG. O szczegółach na razie nie chce mówić, gdyż odpowiedni wniosek jest właśnie przygotowywany.
SEG zauważa, że dotychczasowe postanowienia urzędów skarbowych i orzecznictwo są bardzo różne. Mimo to ostatnio można zauważyć pewną prawidłowość. – Jeśli urząd skarbowy nie pozwala danej spółce wliczyć kosztów emisji do kosztów uzyskania przychodów, a ta odwołuje się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, to zazwyczaj uzyskuje korzystny wyrok. Niestety, w kolejnym kroku odwołuje się organ skarbowy do NSA i tam racja przyznawana jest urzędnikom – twierdzi Stelmach. Takich wyroków było ostatnio kilka, ale każdy był rozpatrywany w niepełnym składzie sędziowskim i nie miał rangi zasady prawnej.