Deficyt niższy niż we wrześniuDeficyt obrotów bieżących wyniósł w październiku 894 mln USD i po 10 miesiącach przekroczył 4,7 mld USD. Na koniec roku osiągnie w najlepszym razie 3,6% PKB, w najgorszym - 4,3% - uważa członek RPP Grzegorz Wójtowicz.Wartość eksportu wyniosła w październiku ok. 2,6 mld USD - a zatem była wyższa niż we wrześniu. Import utrzymał się jednak na wysokim poziomie poprzedniego miesiąca - ponad 3,9 mld USD. Ujemne były salda usług i dochodów, dodatnie (i wyższe od obu poprzednich) - transferów bieżących. W rezultacie ciężar zrównoważenia deficytu płatności towarowych musiały wziąć na siebie nie sklasyfikowane obroty bieżące. - Ich saldo było bardzo zbliżone do wrześniowego, co oznacza utrzymywanie się bardzo niezadowalającej sytuacji, będącej następstwem zjawisk kryzysowych - powiedział PARKIETOWI G. Wójtowicz. - Szacunkowo po 12 miesiącach - od listopada 1997 r. do października br. - deficyt obrotów bieżących wyniósł 3,6% produktu krajowego brutto - uważa. Jego optymistyczna prognoza mówi o deficycie w wysokości 3,6-3,7% PKB na koniec roku, pesymistyczna - 4,2-4,3%.

Deficyt na rachunku bieżącym może wynieść 4,3% PKB

Wszystko zależy od eksportu

Zdaniem członka RPP Grzegorza Wójtowicza, jeśli poprawi się sytuacja płatności towarowych, deficyt obrotów bieżących bilansu płatniczego wyniesie na koniec roku 3,6-3,7% PKB. Jeśli natomiast nic się nie zmieni - może osiągnąć 4,2-4,3% PKB.W rozmowie z PARKIETEM G. Wójtowicz podkreślił, że październikowy wynik eksportu - niemal 2,6 mld USD - jest nieco wyższy niż we wrześniu, co oznacza, że producenci otrząsnęli się nieco po wrześniowej zapaści. - Nie są to jednak wpływy zadowalające - można się było spodziewać wyższych o ok. 10% - sądzi. Październikowy import utrzymał się natomiast na wysokim wrześniowym poziomie ok. 3,9 mld USD. - Całą poprawę salda płatności towarowych wziął na siebie eksport - podkreślił G. Wójtowicz. We wrześniu ich deficyt przekroczył 1,5 mld USD, w październiku wyniósł 1 350 mln USD.Jak się spodziewano, w poprzednim miesiącu nie powtórzyło się wysokie ujemne saldo dochodów; we wrześniu bowiem Polska spłaciła odsetki od zadłużenia wobec Klubu Paryskiego. W rezultacie ich deficyt był niemal dwukrotnie niższy - 151 mln USD. Ujemne saldo usług wyniosło 19 mln USD - obie te pozycje z nawiązką zrównoważyło dodatnie saldo transferów bieżących - 177 mln USD.- Utrzymała się niepokojąca sytuacja jeśli chodzi o saldo nie sklasyfikowanych obrotów bieżących - stwierdził G. Wójtowicz. Po ośmiu miesiącach jego średnia miesięczna sięgała 540 mln USD, a w sierpniu wyniosła nawet ponad 850 mln USD. We wrześniu jednak nastąpił spadek poniżej 440 mln USD - i podobna sytuacja utrzymała się w październiku (449 mln USD). W rezultacie zrównoważyło ono mniejszą część deficytu płatności towarowych niż poprzednio.Szacunkowo - nie ma bowiem miesięcznych danych dotyczących produktu krajowego brutto - w okresie 12 miesięcy od listopada 1997 r. do października 1998 r. - deficyt na rachunku bieżącym wyniósł 3,6% PKB. - Oceniając optymistycznie, na koniec roku deficyt wyniesie 3,6-3,7% PKB - uważa G. Wójtowicz. Jeśli natomiast w dwóch ostatnich miesiącach br. nie nastąpi poprawa - a impulsy w tym kierunku są, jego zdaniem, dość słabe - mógłby wynieść 4,2-4,3% PKB

PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI