Niemcy zapłacą 10,1 mld USD

Deutsche Bank jest pierwszy w Niemczech, ale chce być nr 1 na świecie. Ma mu w tym pomóc przejęcie amerykańskiego Bankers Trust. Za jedną akcję BT Niemcy zapłacą 93 USD, 8 USD powyżej kursu z piątku.Z tego mariażu, oficjalnie ogłoszonego w poniedziałek, powstanie instytucja finansowa dysponująca aktywami w wysokości 800-850 mld USD. Rady nadzorcze obu banków transakcję zatwierdziły w niedzielę, akcjonariusze oraz instytucje regulujące rynek w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej wypowiedzą się później.Na zakup Bankers Trust Niemcy wyłożą 10,1 mld USD. Przynajmniej w pierwszej fazie. Później trzeba będzie pozyskać dobrych fachowców, co, według ostrożnych szacunków, będzie wymagać zaangażowania kolejnego miliarda dolarów.Globalne ambicjeRealizacja ambicji globalnych nie jest możliwa bez silnej obecności na rynku amerykańskim. Szczególnie dotyczy to bankowości inwestycyjnej. Bez pozyskania firmy z tej branży Deutsche mógłby stracić niektórych klientów korporacyjnych zainteresowanych usługami z zakresu przejęć i fuzji.Ta potrzeba jest rozumiana przez środowisko finansowe, ale zdziwienie niektórych specjalistów budzi wybór, jakiego dokonali Niemcy. Jeśli ruszają na łowy w ostępy fuzji i przejęć, mogliby uzbroić się w lepszy oręż - powiadają wtajemniczeni, podkreślając, że na tym polu Bankers Trust notowany jest w USA na odległej 26. pozycji. Podstawą tej klasyfikacji jest wartość transakcji, w których BT świadczył usługi doradcze.Dlaczego Bankers Trust?Deutsche Bank mógłby trafić lepiej, ale wejście do inwestycyjnej ekstraklasy nie jest łatwe. DB, zanim zdecydował się na związek z Bankers Trust, podobno próbował bez rezultatu skusić inne banki - Lehman Brothers, J.P. Morgan, Donaldson, Lufkin&Jenrette. BT w trzecim kwartale tego roku poniósł poważne straty, dlatego przyjął ofertę Niemców.Blisko dziesięć lat temu Deutsche Bank kupił brytyjski bank inwestycyjny Morgan Grenfell i od tamtego momentu na tym polu uczynił niewielki postęp. Teraz, wraz z przejęciem Bankers Trust, powstała wówczas platforma zostanie poważnie rozszerzona. Dzięki tej transakcji niemiecki bank może odnieść też pewne korzyści na rynku europejskim. Dotyczy to głównie gwarantowania emisji akcji i obligacji średnich oraz małych firm, w czym specjalizuje się właśnie Bankers Trust. Bank amerykański niedawno kupił od brytyjskiego Westminster Bank dział usług inwestycyjnych i obecnie jego londyński personel liczy około 2500 osób.Analitycy oczekują, że wspólna waluta ożywi rynek kapitałowy w Unii Europejskiej. Niewykluczone że właśnie na europejskim gruncie Deutsche Bank będzie chciał stawić czoło amerykańskim potentatom.Na rynku amerykańskim Niemcy nie mogą liczyć na spektakularne sukcesy i awans w rankingach. Najlepszą, piątą lokatę Deutsche może osiągnąć w organizowaniu kredytów konsorcjalnych. Właśnie na tym miejscu jest notowany Bankers Trust, który jako główny menedżer zorganizował pożyczki o wartości 34,3 mld USD. Deutsche, według Securities Data, plasuje się tam na 29. pozycji.Pytanie, czy DB kupuje właściwy bank, wynika z faktu, iż obecnie Bankers Trust, po uwzględnieniu wszystkich dziedzin działalności na rynku amerykańskim, zajmuje 22. miejsce, Deutsche Bank zaś 17. Po połączeniu potencjałów awansują na pozycję 13.Wejście na rynek amerykański i zintegrowanie przejmowanych tam placówek z zagraniczną firmą macierzystą nie jest łatwe. Przekonało się o tym kilka instytucji, takich jak Credit Suisse, National Westminster, Midland Bank czy ABN Amro.Deutsche Bank ma do dyspozycji nie tylko własne doświadczenia związane z bankiem Morgan Grenfell, ale może także skorzystać z bogatego dorobku Credit Suisse Group. Szwajcarzy pod koniec lat 80. pospieszyli z pomocą przeżywającemu kłopoty First Boston, a później kupili go. Na ogół, w przeciwieństwie do Niemców, starali się nie ingerować w poczynania kierownictwa podległego banku amerykańskiego, czynili to tylko w sytuacjach kryzysowych o wymiarze międzynarodowym.DB musi się zmienićMiędzy DB a BT istnieją poważne różnice kulturowe. Deutsche Bank wciąż jest dość konserwatywnie zarządzany i jego styl znacznie różni się od preferowango przez menedżment amerykańskiego partnera. Zdaniem "Wall Street Journal", potencjalne możliwości konfliktów są duże, a przystosować się do nowej sytuacji w większym stopniu będzie musiał bank przejmujący, o ile rzeczywiście chce stać się instytucją globalną. Amerykanom szczególnie nie podobają się takie cechy niemieckiej bankowości, jak niechęć do zmian czy zbyt wąski zakres ujawnianych informacji.Strategia Rolfa Breuera, prezesa Deutsche Bank, świadczy o zrozumieniu tych wyzwań. Jest on zwolennikiem nie tylko większej przejrzystości banku, ale także podkreśla priorytetową rangę wartości dla akcjonariusza (shareholder value), modnego hasła w anglosaskim świecie finansów.Przez wiele lat, jak to określił Tony Barber na łamach "Financial Timesa", Deutsche Bank odgrywał rolę dobrego wujka przemysłu niemieckiego. W tym celu zresztą powstał 128 lat temu. Jego udziały w wiodących spółkach w ostatnich latach wprawdzie zmniejszyły się, ale i dzisiaj ma się czym pochwalić, o czym świadczy wykres.Deutsche Bank w formie nie zrealizowanych zysków z tych aktywów, według IBCA Fitch, dysponuje rezerwą w wysokości 32 mld DM. Nieprędko jednak po nią sięgnie, gdyż sprzedaż tych akcji w krótkim okresie wiązałaby się z koniecznością zapłacenia dużego podatku.

A.T.