Ankieta PARKIETU (3)

W ubiegłym tygodniu przedstawiłem opinie inwestorów na temat przydatności i sposobu korzystania z programów giełdowych. Dzisiaj dokończenie prezentacji wyników ankiety, w tym wybór najlepszego programu do analizy technicznej, ocena "Komputera na giełdzie" oraz charakterystyka typowego inwestora z pecetem.W części konkursowej ankiety czytelnicy PARKIETU, podobnie jak przed dwoma laty, wybierali najlepszy program do analizy technicznej. Zawężenie rankingu wyłącznie do tej grupy programów wynika z jej reprezentatywności - ogromna większość aplikacji giełdowych, dostępnych na polskim rynku, jest w całości lub w dużej części przeznaczona do analizy technicznej. Pomimo jasno sformułowanego kryterium wyboru, niektórzy respondenci oddali swój głos także na programy do analizy portfelowej (Kapitał otrzymał 2 proc.) lub fundamentalnej (AFund - 1 proc.).Wyniki rankingu programów do analizy technicznej przedstawia poniższa tabela. Ponieważ uczestnicy ankiety wybierali zazwyczaj więcej niż jeden program, podane wyniki przekraczają 100 proc. Dla porównania, jak od ostatniej ankiety zmieniły się oceny inwestorów, w osobnej kolumnie zamieszczono wyniki z 1996 r. Brak danych w przypadku niektórych programów oznacza brak wskazań ze strony respondentów lub to, że program nie był dostępny na rynku.RANKING PROGRAMÓWDO ANALIZY TECHNICZNEJNazwa programu Odpowiedzi (w %) 1998 1996MetaStock 53 (39) 60 (26)SuperCharts 18 (17) 54 (17)ATech 12 (18) 26 (23)ASHER-NPG 11 (17) 25 (14)Advanced GET 8 (1) - (-)ABAKUS-Giełda (1.0, 96, lite) 6 (11) 10 (9)Victor 6 (8) - (-)ABAKUS-Giełda Gold (freeware) 3 (18) - (-)Neuromakler 1 (4) 1 (1)OmniTrader 1 (4) 4 (1)Tsunami 1 (2) - (-)Ami Broker 1 (1) - (-)Brak zdania 29 (18) 20 (17)Jak wynika z tabeli, przez ostatnie dwa lata na czele listy nie zaszły istotniejsze zmiany. Najwyżej ocenione w 1996 r. programy giełdowe zajmują nadal czołowe miejsca na liście najlepszych programów do analizy technicznej. Wyjątek stanowią, nie klasyfikowane w poprzedniej ankiecie, programy Advanced GET oraz Victor. Pierwszy z nich, pomimo niewielkiej liczby użytkowników, jest postrzegany jako efektywne narzędzie ułatwiające przeprowadzenie wszechstronnej analizy rynku (automatyczne oznaczanie fal Elliotta, techniki regresji, cykle, unikatowe techniki analityczne). Z kolei Victor jest jedynym programem na polskim rynku oferującym opcje selekcji danych w oparciu o technikę In-Sync.Najwięcej pozytywnych ocen zdobyły dwa amerykańskie programy do analizy technicznej - MetaStock i SuperCharts, przy czym różnica między nimi wyraźnie wzrosła na korzyść MetaStocka. Najpopularniejszy polski program do analizy technicznej ATech utrzymał 3. pozycję, wyprzedzając nieznacznie neuroprogram ASHER-NPG. Ponieważ oba pracują w "nieprzyjaznym" środowisku DOS, można przypuszczać, że element przyzwyczajenia oraz zakres możliwości programu w dużym stopniu decydują o pozytywnym nastawieniu użytkownika.Przy porównaniu podanych w tabeli wyników z listą najpopularniejszych programów giełdowych (liczby w nawiasach), wyraźnie widać, że duża popularność danego programu wiąże się często z jego wysoką oceną. Do pewnego stopnia działa tutaj swoisty mechanizm sprzężenia zwrotnego - dobra opinia, jaką dany program cieszy się wśród inwestorów, sprzyja jego popularności i odwrotnie.Zaskoczeniem może być bardzo duży, bo aż 29-procentowy udział osób, które nie typowały najlepszych programów do analizy technicznej, choć z tego typu programów korzystają. W taki sposób postąpiła większość użytkowników bezpłatnego programu ABAKUS-Giełda gold lub arkusza kalkulacyjnego Excel. Częstym powodem wstrzymania się od typowania najlepszego programu, przy braku znajomości innych, była świadomość nietypowości używanego programu (mimo wielu zalet, Excela trudno klasyfikować jako program giełdowy) lub ograniczonych możliwości freeware w stosunku do wersji komercyjnych (Giełda 1.0, 96 lub lite).Wybór użytkownikówWyniki plebiscytu na najlepsze programy do analizy nie oddają w pełni ich rzeczywistej wartości. Nawet proste zestawienie uzyskanych wyników z listą najpopularniejszych programów niewiele pomaga, ponieważ w przypadku niektórych drogich produktów (np. Advanced GET), większość głosów pochodziła od osób nie posiadających tego programu. Znacznie lepszym wskaźnikiem jest odsetek użytkowników konkretnego programu, którzy na niego głosowali. "Skorygowana" w taki sposób lista najlepszych programów do analizy technicznej, przy założeniu minimalnego progu liczby użytkowników (20), przedstawia się następująco:1. MetaStock (69)2. SuperCharts (50)3. Atech (48)4. ASHER-NPG (41)5. Giełda-1.0, 96 lub lite (19)6. Giełda gold-freeware (15)Ocena"Komputera na giełdzie"Do regularnej lektury "Komputera na giełdzie" przyznaje się 63 proc. uczestników ankiety (tyle samo co w 1996 r.), a sporadycznie czyta go co trzeci respondent (35 proc., wobec 34 proc. dwa lata temu). Pozostali deklarują, że tej kolumny nie czytają nigdy (obecnie 2 proc., wcześniej 3 proc.). Okazuje się również, że zainteresowanie poruszanymi w "Komputerze na giełdzie" tematami jest duże nawet wśród osób, które w pierwszym pytaniu ankiety deklarowały, iż nie korzystają z programów do analizy rynku papierów wartościowych. W tej grupie 41-procentowy udział stanowią stali czytelnicy, podczas gdy 51 proc. to osoby sięgające po gazetę sporadycznie. Na taką, a nie inną statystykę w znacznym stopniu wpływa m.in. fakt, że "Komputer na giełdzie" był i jest w praktyce jedynym stałym źródłem informacji w polskiej prasie na temat programów giełdowych i metodach ich zastosowania. Poczytność kolumny wyraźnie wzrasta z chwilą, gdy inwestor korzysta już z konkretnego programu giełdowego.Czytelnicy PARKIETU różnie oceniają poruszane w "Komputerze na giełdzie" tematy. Najwyższe noty w skali 1-5 (1 - najniższa, 5 - najwyższa), podobnie jak w poprzedniej ankiecie, otrzymały prezentacje programów giełdowych (średnia ocen - 4,2) oraz związanych z nimi technik analitycznych (3,83). Dużym uznaniem respondentów cieszą się także opisy nowych wskaźników i systemów inwestycyjnych (3,52). Bardziej krytycznie oceniono natomiast wydarzenia z rynku spółek komputerowych (3,01) oraz prezentacje elektronicznych serwisów informacyjnych (2,92).Czy wynika z tego, że zainteresowanie skomputeryzowanych inwestorów np. sytuacją na amerykańskim rynku komputerowym jest mniejsze niż nowymi programami giełdowymi? W dużej części to prawda, ale - jak wynika z uwag czytelników, zgłoszonych przy okazji ankiety - niskie oceny to także wyraz niezadowolenia ze zbyt rzadkiego ukazywania się artykułów poruszających poszczególne tematy. Dla utrzymania formuły "Komputera na giełdzie" jako uniwersalnego źródła różnego typu informacji dla inwestorów korzystających z programów giełdowych (formuła takiego "Stocks and Commodities" po polsku) staram się zawsze zachować odpowiednie proporcje pomiędzy różnymi tematami chociaż, zapewne, nie zawsze mi się to udaje. Wszystkie uzyskane sugestie i uwagi Czytelników będę sukcesywnie uwzględniał.PortretskomputeryzowanegoinwestoraOstatnią część ankiety stanowiły informacje o jej uczestnikach i ich zaangażowaniu w inwestycje giełdowe. Otrzymane wyniki pozwalają na bliższe poznanie statystycznego czytelnika "Komputera na giełdzie". Ze względu na specyficzny dobór respondentów (81% z nich korzysta z programów giełdowych) można zaryzykować tezę, iż jest to jednocześnie dość wierna charakterystyka portretu skomputeryzowanego inwestora. Jest nim najczęściej mężczyzna, w wieku 18-30 lat, z wykształceniem wyższym, legitymujący się ponad 3-letnim stażem giełdowym. Jeden na siedmiu inwestorów to kobieta.Strukturę wieku, poziom wykształcenia oraz "staż giełdowy" uczestników ankiety przedstawiają wykresy 1-3.W ostatnich dwóch latach nieznacznie spadła średnia wieku skomputeryzowanego inwestora. W 1996 r. dominującą grupę respondentów stanowiły osoby w wieku 30-40 lat - 41 proc. Obecnie udział tej grupy zmniejszył się do 34 proc. - na korzyść ludzi młodych (18-30 lat), ale z drugiej strony wzrósł odsetek respondentów w wieku powyżej 40 lat. Średnia wieku uczestników ankiety obniżyła się z 35,2 do ok. 34,8 lat (do obliczeń z br. przyjęto środkowe wartości przedziałów wiekowych).Wyniki ankiety potwierdzają opinię o częstszym inwestowaniu na giełdzie przez osoby wykształcone. Posiadanie dyplomu studiów wyższych deklaruje niemal 2/3 ankietowanych (w 1996 r. - 58 proc.), podczas gdy do średniego wykształcenia przyznaje się co trzeci ankietowany (w 1996 r. - 39 proc.). Zaledwie 4 proc. uczestników ankiety to osoby z wykształceniem zawodowym lub podstawowym (w 1996 r. - 3 proc.).Skomputeryzowani inwestorzy to także najczęściej osoby z długim stażem giełdowym - ponad połowa respondentów (54 proc.) inwestuje na rynku kapitałowym powyżej 3 lat. Ponieważ niemal dokładnie taki sam wskaźnik przyniosła poprzednia ankieta, można przypuszczać, że spora grupa obecnych użytkowników programów giełdowych była już obecna na rynku w okresie sprzed "wielkiego krachu" AD 1994.