Dobrowolność III filaru

Korzystanie z indywidualnych (dobrowolnych) form oszczędzania na przyszłą emeryturę będzie się najbardziej opłacać osobom, których podstawa, przyjęta do wyliczenia składki płaconej do ZUS, przekracza 250% średniego wynagrodzenia miesięcznego.Klienci ZUS - bez względu na wiek - chcący otrzymywać wyższą emeryturę, mają do wyboru grupowe lub indywidualne skorzystanie z dobrodziejstw oferowanych m.in. przez ubezpieczycieli, fundusze inwestycyjne lub Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych.Grupy trzeciego filaraUstawodawcy, wspominając o III filarze, mają najczęściej na myśli Pracownicze Programy Emerytalne. Warunkiem powstania Programu jest podpisanie umowy zakładowej (pracodawca musi dogadać się z przedstawicielami załogi). Pracodawca wraz z pracownikami ma do wyboru cztery formy związane z grupowymi ubezpieczeniami. Po pierwsze - wykupienie grupowego ubezpieczenia na życie w funduszu inwestycyjnym (towarzystwie ubezpieczeniowym), po drugie - opłacenie składek w TUW, po trzecie - zaufanie otwartemu funduszowi inwestycyjnemu i, po czwarte - stworzenie Pracowniczego Funduszu Emerytalnego zarządzanego przez Pracownicze Towarzystwo Emerytalne (opłacalne dla firm zatrudniających co najmniej 3 tys. osób).Trzeci filar podlega innym przepisom podatkowym niż dwa pozostałe, składka bowiem - w jego przypadku - nie jest objęta ulgą podatkową, odwrotnie niż w filarach obowiązkowych, natomiast podatku nie płaci się (także inaczej niż w I i II) od świadczenia. Jedyna ulga, na którą mogą liczyć pracownicy, to zwolnienie od opłat na rzecz ZUS 7% kwoty, od której płaci się składkę na ubezpieczenie społeczne.IndywidualiściInaczej jest w przypadku indywidualnego oszczędzania na emeryturę, nie obowiązuje tutaj ulga od składki oddawanej do ZUS. Ten sposób zatem mógłby wydawać się mało opłacalny. Jest jednak inaczej. Przepisy regulujące funkcjonowanie nowego systemu zakładają wysokość maksymalnej składki, która ma wpłynąć do ZUS (klient Zakładu ma oddać składkę najwyżej od 30 średnich krajowych). Ze względu na ubruttowienie wynagrodzenia, wszystko, co powyżej tej kwoty pozostanie w kieszeni pracownika. Pieniądze te podlegają jednak opodatkowaniu. Teraz stopa zastąpienia (stosunek emerytury do wynagrodzenia) wynosi 70%, w przyszłości ma sięgać 50%, aby przyszła emerytura była na poziomie podobnym do zarobków (dwa filary raczej nie zapewnią jej osobom o wysokich zarobkach). Różnicę, jaka pozostanie po opłaceniu składek, będzie się opłacało indywidualnie zainwestować.Warto dodać, że z przeprowadzonej niegdyś przez firmę Arthur Andersen ankiety wynika, że dwie trzecie przedsiębiorstw zamierza utworzyć Pracownicze Programy Emerytalne (PPE). W większości są to firmy charakteryzujące się stabilną sytuacją finansową.

R.B.