Produkty odporne na wahania koniunktury

Jedną z niewielu udanych inwestycji na światowych rynkach kapitałowych jest ostatnio kupno akcji spółki farmaceutycznej. Dobrym przykładem ilustrującym atrakcyjność tych akcji jest fakt, że od początku lipca do 9 grudnia, gdy na rynkach przeważała bessa, indeks agencji Bloomberga dla 25 europejskich spółek farmaceutycznych zyskał 4%, podczas gdy główny wskaźnik - Bloomberg European 500 - w tym samym czasie obniżył się prawie o 12%.Fuzje i przejęcia1998 r. można już śmiało nazwać rokiem konsolidacji europejskich spółek sektora farmaceutycznego. Wprawdzie na początku roku nie doszło do skutku oczekiwane największe połączenie potentatów rynku brytyjskiego - SmithKline Beecham i Glaxo Wellcome - jednak w ostatnim czasie inne koncerny podjęły podobne kroki.Na początku grudnia na zacieśnienie współpracy zdecydowały się największe firmy farmaceutyczne Niemiec i Francji - Hoechst i Rhone Poulenc. Na razie połączyły swoją działalność w branży farmaceutycznej i agrochemicznej, rezygnując ze współpracy w sektorze chemii przemysłowej. W efekcie w połowie 1999 r. powstanie spółka joint venture Aventis, której obroty będą rocznie sięgać ponad 20 mld USD, co sprawi, że będzie jedną z największych na świecie w tej branży. Przedstawiciele obu koncernów podkreślają, że w przyszłości chcą pełnej fuzji. Mają nadzieję, iż dojdzie do niej za 2-3 lata.Niejako w cieniu tego przedsięwzięcia kilka dni później dwie inne europejskie firmy farmaceutyczne postanowiły połączyć swe siły. Francuskie spółki Sanofi i Synthelabo, należące do potentatów tamtejszego rynku - Elf i L'Oreal - również poinformowały o zamiarze współpracy. W wyniku transakcji swapowej, czyli zamiany każdych 13 akcji Synthelabo na 10 akcji Sanofi, powstanie szósta co do wielkości w Europie i druga we Francji (za Rhone Poulenc) firma branży farmaceutycznej. Według szacunków, jej roczna sprzedaż będzie kształtować się na poziomie 35 mld FRF (6,2 mld USD).Ostatnim tego rodzaju przedsięwzięciem jest decyzja trzeciej co do wielkości w Wielkiej Brytanii spółki Zeneca Group o przejęciu największej w Szwecji firmy farmaceutycznej - Astra AB. W wyniku tej transakcji, której wartość szacuje się na 34 mld USD powstanie czwarty co do wielkości w świecie koncern tej branży o nazwie AstraZeneca.Analitycy spekulują także, że w przyszłości podobne działania mogą podjąć SmithKline Beecham i Glaxo Wellcome. Pojawiły się pogłoski, że obiektem przejęcia przez jedną z tych firm może być Zeneca Group wraz z Astrą, jednak przedstawiciele obu koncernów zdecydowanie temu zaprzeczają twierdząc, że mają na tyle silną pozycję, iż poradzą sobie same w warunkach wzmożonej konkurencji.Produkt odporny na wahania koniunktury- Mogę zrezygnować z kupna ubrań czy kosmetyków, lecz nie wyobrażam sobie, żeby nie kupić w potrzebie lekarstw - powiedział agencji Bloomberga jeden z londyńskich analityków zajmujących się branżą farmaceutyczną. Uważa on, że sprzedaż koncernów nie jest w dużym stopniu zagrożona przez spadek tempa wzrostu gospodarki europejskiej (UE ostatnio obniżyła przyszłoroczną prognozę wzrostu PKB dla jedenastu krajów uczestniczących w unii walutowej z 3,2 do 2,6%).Specjaliści podkreślają jednak, że, aby utrzymać dobre wyniki, koncerny muszą redukować koszty działalności, co możliwe jest m.in. dzięki konsolidacji. Jest to zgodne ze strategią rządów, które wręcz wymuszają na tych firmach konsolidację, licząc, że w ten sposób obniżą one ceny swoich produktów, a w efekcie będzie można zmniejszyć wydatki z budżetu na służbę zdrowia.Wzrost notowańDobrym przykładem obrazującym atrakcyjność akcji spółek farmaceutycznych jest wykres indeksu Bloomberga dla 25 europejskich spółek tej branży BE 25 Pharma. Gdy w okresie od początku lipca do 9 grudnia główny europejski indeks Bloomberga dla 500 czołowych spółek (BE 500) spadł blisko o 12%, wskaźnik BE 25 Pharma zyskał na wartości niemal 4%. Należy podkreślić, że stało się to w okresie dekoniunktury na światowych rynkach kapitałowych, spowodowanej m.in. sierpniowym załamaniem w Rosji oraz problemami Brazylii.Zdecydowanie wyróżniły się tu dwie firmy francuskie - Sanofi (w tym okresie jego akcje zdrożały o 32%) oraz Synthelabo (+20%). Wzrosły także ceny walorów brytyjskich potentatów SmithKline Beecham i Glaxo Wellcome, odpowiednio o 7,5% i 9%. Natomiast tendencji spadkowej w tym okresie nie oparły się m.in. Rhone Poulenc i Hoechst. Jednak po ogłoszeniu fuzji na początku grudnia ich akcje zdrożały już o ok. 30%.

ŁUKASZ KORYCKI