Obniżka rezerw w styczniu albo w lutym
Na początku przyszłego roku, prawdopodobnie, zostaną obniżone rezerwy obowiązkowe, odprowadzane przez banki do NBP. Zdaniem analityków, decyzja ta w znaczny sposób wpłynie na zyski banków i poprawę ich konkurencyjności. Jednak nie rozwiąże ona problemów strukturalnych w bankach.Według prof. Grzegorza Wójtowicza, członka RPP, rezerwy obowiązkowe będą obniżone na początku roku - w styczniu albo w lutym przyszłego roku.- Zmiana powinna być dość duża, jednak obecnie jest jeszcze za wcześnie, aby podać, o ile zostanie obniżona rezerwa obowiązkowa - powiedział PARKIETOWI prof. G. Wójtowicz. W ubiegłym tygodniu wiceminister finansów Jarosław Bauc stwierdził, że rezerwy prawdopodobnie zostaną zmniejszone średnio do 6 proc.Zdaniem G. Wójtowicza, warunkiem obniżenia rezerw obowiązkowych jest wprowadzenie nowych instrumentów finansowych, takich jak np. obligacje długoterminowe, emitowane przez NBP, oraz papiery wartościowe, które zastąpiłyby zobowiązania Skarbu Państwa wobec Narodowego Banku Polskiego. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko zwiększenia nadpłynności w sektorze bankowym.- Planowana obniżka nie rozwiązuje problemów strukturalnych istniejących w polskich bankach. Będzie to jedynie wydarzenie rozłożone w czasie - stwierdził G. Wójtowicz.Nie najlepsze w tym roku wyniki finansowe wynikające głównie z malejącej marży bankowej, dużej konkurencji oraz kryzysu rosyjskiego i dekoniunktury na giełdzie mogą spowodować, że banki nie będą chciały podzielić się zyskiem ze zmniejszenia rezerw ze swoimi klientami.- Korzyści wynikające z obniżenia rezerw banki mogą przełożyć na klientów albo zatrzymać je dla siebie. O tym, kto na tym zyska najwięcej, zdecydują przede wszystkim największe banki, za którymi, podobnie jak w przypadku obniżania depozytów czy kredytów, podążają pozostałe instytucje - powiedział PARKIETOWI Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny w Credit Suisse Asset Management.Zdecydowanie najwięcej zyskają te banki, które mają największą bazę depozytów złotowych. Zdaniem S. Gajewskiego, jeśli rezerwy zostaną obniżone o połowę i oprocentowane według stawek rynkowych, to w znacznym stopniu wpłyną one na wyniki finansowe. W niektórych bankach zysk może wzrosnąć nawet o 20-30% - pod warunkiem że nie zmniejszyłyby one np. marży bankowej.Rezerwa obowiązkowa to część depozytów (średnio 12%) odprowadzanych na nie oprocentowany rachunek do NBP. Zgodnie z planami RPP, część tych środków może zostać zamieniona na oprocentowane papiery wartościowe. Obecnie banki odprowadzają do NBP 5% od wkładów w walutach zagranicznych, 11% od depozytów złotowych terminowych i 20% od depozytów złotowych a vista.
PIOTR UTRATA