Reklama

Cios z Ameryki Łacińskiej

Aktualizacja: 05.02.2017 21:04 Publikacja: 14.01.1999 09:54

Zniżki środkowoeuropejskich wskaźników podobne jak w sierpniu ub.r.

Środowych sesji uczestnicy czołowych giełd środkowoeuropejskich z pewnością nie uznają za udane. Dewaluacja waluty brazylijskiej i pokaźny odpływ kapitałów z tamtejszego rynku spowodowały spekulacje, że kryzys nie ominie również innych światowych emerging markets. W efekcie inwestorzy zagraniczni zaczęli wycofywać się z rynków w naszym regionie, co najdotkliwiej odczuł parkiet budapeszteński, gdzie wskaźnik BUX obniżył się aż o 9,78%. Praski indeks PX 50 stracił natomiast 5,27%. Globalne spadki wywarły także wpływ na przebieg notowań na parkiecie moskiewskim. Wskaźnik RTS spadł o 7,46%, a dodatkowym czynnikiem, który negatywnie wpłynął na zachowanie inwestorów, była decyzja rządu o zwiększeniu części zysków dewizowych, które spółki eksportowe będą musiały zamienić na ruble.

Budapeszt

Poważne problemy finansowe Brazylii spowodowały masową ucieczkę kapitału zagranicznego z rynku węgierskiego. Indeks BUX, mierzący koniunkturę na budapeszteńskim parkiecie, obniżył się aż o 9,78%, do poziomu 6158,51 pkt. Jest to piąty pod względem wielkości spadek tego wskaźnika w ujęciu procentowym. - Zagraniczni inwestorzy uciekają z naszego rynku, bojąc się, że kryzys w Ameryce Łacińskiej ujemnie wpłynie na kondycję innych światowych rynków wschodzących, w tym także Węgier - powiedział agencji Reutera Balazs Szegner, makler z Eastbrokers Budapest. Świadczyły o tym wczorajsze obroty na parkiecie, które były prawie o połowę wyższe niż we wtorek i sięgnęły 90,62 mln USD. Na rynku przeważały zaś duże transakcje pakietowe, co świadczy o tym, że dokonywali ich duzi inwestorzy instytucjonalni. - Widać bardzo dużo powiązań między nami a rynkiem brazylijskim. Ci sami inwestorzy działają zarówno tam, jak i w Budapeszcie - stwierdził z kolei Attila Vago, analityk z Concorde Securities. - Jeśli nadal będą napływać złe wieści zza Atlantyku, wówczas BUX może spaść do znacznie niższego poziomu - dodał A. Vago. Wczoraj najchętniej sprzedawano akcje najbardziej renomowanych węgierskich spółek. Cena akcji koncernu telekomunikacyjnego Matav obniżyła się o 8,74%, natomiast firmy branży naftowo-gazowej MOL o 9,4%.

Praga

Reklama
Reklama

Uczestnicy giełdy praskiej również byli pod wrażeniem niepokojących wieści napływających z Brazylii i innych czołowych giełd światowych. Pozbywali się oni wczoraj akcji czołowych przedsiębiorstw, a wskaźnik PX 50 obniżył się o 5,27% i na koniec dnia wyniósł 386,1 pkt. Najchętniej sprzedawano akcje spółek typu blue chip, takich jak SPT Telecom, CEZ czy OTP Bank.

Moskwa

Wahania na światowych rynkach kapitałowych nie ominęły wczoraj także parkietu moskiewskiego. Wprawdzie w tym przypadku trudno mówić o wycofywaniu się prawie nieobecnego na tej giełdzie zagranicznego kapitału, jednak nieliczni inwestorzy woleli sprzedawać papiery. Indeks RTS obniżył się aż o 7,46%, do poziomu 55,64 pkt. Obroty na rynku były jednak znikome i nie przekroczyły 500 tys. USD. Dodatkowym czynnikiem psującym nastroje inwestorów była decyzja rządu, zmuszająca spółki o charakterze eksportowym do zamiany większej ilości zysków dewizowych na ruble. Obecnie 75% zysków muszą one zamieniać na lokalną walutę wobec 50% wcześniej. Wśród spółek, których akcji pozbywano się najchętniej, znalazły się koncerny naftowe Łukoil i Tatnieft oraz firma branży energetycznej Jednolite Systemy Energetyczne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama