Deprecjacja brazylijskiej waluty pogarsza atmosferę na czołowych giełdach
Podczas wtorkowych sesji na największych parkietach europejskich notowania wahały się znacznie, ale - mimo to - indeksy uległy stosunkowo niewielkim zmianom. Do sprzedawania akcji skłaniały inwestorów obawy o stan brazylijskich finansów w związku z dalszym osłabieniem reala, a także spadek cen akcji firm naftowych. Natomiast w przeciwnym kierunku działały niektóre czynniki lokalne. Na Wall Street zdołano utrzymać przed południem tendencję zwyżkową.
Nowy Jork
Na Wall Street przeważał pogląd, że po poniedziałkowym wzroście Dow Jonesa o 82,65 pkt. (0,91%) nastąpi niewielki spadek notowań. Przemawiały za nim obawy dotyczące sytuacji w Brazylii i Chinach. Początek wczorajszej sesji przyniósł jednak umiarkowany wzrost, do czego przyczyniły się opublikowane ostatnio wyniki amerykańskich spółek. Stosunkowo mały wpływ na zachowanie inwestorów wywarły natomiast zgodne z prognozami rezultaty takich czołowych firm, jak Boeing, Coca-Cola czy McDonald's, które opublikowano wczoraj.Przed południem główny indeks giełdy nowojorskiej wzrósł o ponad 30 pkt. (0,34%).
Londyn