Spadek na Wall Street, obawy przed recesją oraz kryzys w Azji, Rosji i Brazylii
W poniedziałek na czołowych giełdach po obu stronach Atlantyku przeważyły negatywne czynniki, pobudzając spadek notowań. W Londynie pojawiły się obawy przed recesją ze względu na mniejszą produkcję przemysłową. We Frankfurcie niepokojono się niepewną sytuacją na Dalekim Wschodzie, w Rosji oraz Brazylii, a dodatkowy impuls do wyprzedaży akcji na tym i innych parkietach europejskich dał przedpołudniowy spadek Dow Jonesa.
Nowy Jork
Noczątek sesji poniedziałkowej przyniósł spore wahania notowań na giełdzie nowojorskiej. Wprawdzie spodziewano się małych zmian, ale Dow Jones zaczął najpierw rosnąć pod wpływem pomyślnych informacji dotyczących branży informatycznej. Do kupowania akcji spółek związanych z Internetem zachęcił inwestorów plan reorganizacji największego producenta oprogramowania - Microsoft Corp. Dodatnio na nastroje wpłynęły też nadzieje, że czołowy dostawca układów scalonych - Intel Corp. - obniży ceny, aby odzyskać wiodącą pozycję na rynku, a także lepsze ratingi dla producentów półprzewodników. Jednak trend wzrostowy odwrócił się, po części wskutek stwierdzenia dyrektora Ralpha Acampory z Prudential Securities, że na Wall Street dojdzie do 5-10-procentowej korekty. W rezultacie Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 77 pkt. (0,83%).
Londyn