Tanie programy dla inwestorów
Inwestorzy, dla których komercyjne pakiety do analiz giełdowych są zbyt drogie, często korzystają z programów typu shareware. Niskie opłaty rejestracyjne za ich użytkowanie wiążą się jednak zazwyczaj z niewielkimi możliwościami. Dużym ułatwieniem dla inwestorów w wyborze właściwego programu (szacuje się, że tylko w USA jest ich ponad 250) są wydawane na płytach CD opisy najpopularniejszych shareware'ów wraz z możliwością ich instalacji. Przykładem takiego produktu jest pakiet o nazwie "Shareware collection", przygotowany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Indywidualnych Inwestorów (AAII).Statutowym celem tej niezależnej organizacji typu non profit jest pomoc indywidualnym inwestorom w efektywnym zarządzaniu własnym kapitałem. Jest to jednocześnie bardzo silne lobby skomputeryzowanych inwestorów, z opinią którego liczą się wszyscy najwięksi amerykańscy producenci oprogramowania giełdowego. Powody wydania przez AAII sharewarowej kolekcji wydają się w pełni zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że 60% z prawie 200 000 członków stowarzyszenia korzysta z różnego typu programów dla inwestorów lub elektronicznych serwisów finansowych.Shareware - co to takiego?Istota programów typu shareware polega na możliwości jego wszechstronnego wypróbowania przed zakupem. Jeżeli jednak, po okresie próbnym (określanym najczęściej na 30 lub rzadziej 90 dni) użytkownik zdecyduje się na korzystanie z programu, jego autor oczekuje wniesienia stosunkowo niewysokiej opłaty licencyjnej. W zamian legalny posiadacz programu otrzymuje instrukcję obsługi, znaczne upusty cenowe przy zakupie następnych wersji programu lub wersji komercyjnych, często także bezpłatny serwis telefoniczny.Zróżnicowana popularnośćGdy przed kilkunastu laty na amerykańskim rynku pojawiły się pierwsze programy typu shareware, niewiele osób sądziło, że ktokolwiek zechce zapłacić za program, który już "posiada". Okazało się jednak, że spora część użytkowników tego typu programów wnosi opłaty licencyjne, zwłaszcza że ich wysokość stanowi najczęściej niewielki procent ceny produktów komercyjnych. Inaczej jest w Europie, gdzie produkty sharewarowe cieszą się znacznie mniejszym zainteresowaniem niż za oceanem. Wpływ na to ma kilka przyczyn. W wielu przypadkach wynika to z konieczności aktualizacji danych za pomocą określonych amerykańskich komercyjnych serwisów informacyjnych. Inny powód wynika bezpośrednio z faktu, że autorami większości giełdowych programów typu shareware są firmy amerykańskie. Powoduje to, że wiele przyjętych w tego typu programach rozwiązań uwzględnia wyłącznie specyfikę amerykańskiego rynku kapitałowego, a niemal w każdym przypadku zagraniczni użytkownicy (np. z Europy) są pozbawieni prawa do bezpłatnej pomocy technicznej producenta (numer "800" dotyczy tylko USA).W Polsce, podobnie jak w innych państwach europejskich, sharewarowe oprogramowanie poma-gające w inwestowaniu nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Do nielicznych produktów tego typu, które znalazły uznanie wśród rodzimych inwestorów, należą amerykańskie programy Parity oraz Wall Street Analyst w wersji SE.Amerykańska ofertaPrezentowany dzisiaj pakiet "Shareware collection" zawiera 29 programów przeznaczonych do analizy technicznej i fundamentalnej akcji, analizy rynków towarowych, opcji i jednostek funduszy powierniczych, a także obsługi rachunków inwestycyjnych i emerytalnych. Są także programy typu kalkulator finansowy (np. do analizy spłat kredytów bankowych), moduły ułatwiające korzystanie z popularnych w USA programów do zarządzania finansami osobistymi (personal finance software) lub przeglądarki finansowych baz danych (np. StockWiz). Pełny wykaz programów z "sharewarowej kolekcji" przedstawia tabela. Do pewnego stopnia burzy ona potoczne wyobrażenie wielu krajowych indywidualnych inwestorów, według których program dla inwestorów to przede wszystkim narzędzie do kreślenia wykresów kursów akcji i wskaźników technicznych.Nieco ponad połowa programów (16) pracje w systemie operacyjnym DOS, pozostałe w różnych wersjach środowiska Windows (3x, 95 lub NT). Do obsługi programu "Shareware collection" wykorzystano popularną przeglądarkę Acrobat Reader (dostępną także na kompakcie), dzięki czemu odszukanie interesującego inwestora produktu jest bardzo proste.W praktycepolskiego inwestoraJuż z pobieżnej lektury tabeli wynika, że wykorzystanie wielu programów w polskich warunkach jest bardzo ograniczone lub wręcz niemożliwe. Wiąże się to ze specyfiką amerykańskiego rynku kapitałowego oraz obsługą danych, a ściślej mówiąc brakiem automatycznej aktualizacji notowań w formatach stosowanych przez polskich inwestorów. Na tym tle korzystnie wyróżniają się zwłaszcza dwa programy do analizy technicznej: Parity oraz Candlestick Forecaster. Pierwszy z nich, prezentowany już wcześniej na łamach "Komputera na giełdzie", należy bez wątpienia do najlepszych programów sharewarowych dla techników, swoimi możliwościami nie odbiegający od wielu produktów komercyjnych. W ubiegłorocznej ankiecie PARKIETU jego stosowanie zadeklarowało 6% respondentów. Cechami wyróżniającymi Parity na tle innych programów typu shareware są duża liczba wskaźników, możliwość wstępnej selekcji walorów poprzez automatyczne przeszukiwanie akcji w oparciu o zdefiniowane przez użytkownika warunki, edytor wskaźników oraz rozbudowany moduł do edycji i konwersji danych. Można jedynie żałować, że producent krążka nie umieścił na nim najnowszej wersji programu (a jedynie wersję 1.3, w czasie gdy była już gotowa wersja 1.5).Najciekawszym, moim zdaniem, programem w sharewarowej kolekcji AAII jest Candlestick Forecaster. Ten niemal zupełnie w Polsce nieznany program ułatwia ocenę wykresów świecowych poprzez automatyczną interpretację formacji technicznych. Możliwe jest także generowanie sygnałów kupna i sprzedaży w oparciu o kilka najpopularniejszych oscylatorów analizy technicznej. Szerzej zaprezentuję ten program w jednym z najbliższych wydań "Komputera na giełdzie".
Kolumnę opracował KAROL JARZYŃSKI