Sąd zwleka z decyzją o Savim-Banku
Już niemal półtora miesiąca Warszawski Sąd Apelacyjny rozpatruje sprawę Savim-Banku Depozytowo-Kredytowego. Czekający ponad dwa lata deponenci dowiadują się, że wnioski o wypłatę swych pieniędzy będą mogli składać najwcześniej za miesiąc.Nadal nie rozstrzygnięty pozostaje konflikt pomiędzy NBP - wnioskującym o ogłoszenie upadłości Savim-Banku - a sądem wojewódzkim. Zdaniem sędziów, bilans banku nie daje podstaw do takiej decyzji. Aktywa mają bowiem wartość 46,5 mln zł, podczas gdy zobowiązania prawdopodobnie ponad 18 mln zł. Najbardziej tajemniczą sprawą są sięgające 41 mln zł należności od... głównych akcjonariuszy. Jako że są mocno przeterminowane, należałoby stworzyć na nie 100-proc. rezerwy, co obniżyłoby aktywa 29-krotnie!Zapewne do mitów można zaliczyć informacje o kolejnych inwestorach. Kiedyś mówiono m.in. o Daewoo, LG Group, GE Capital. Ostatnio na horyzoncie pojawiła się grupa zainteresowana pakietem 90% akcji - ponoć francuska, ale zarejestrowana na Wyspach Dziewiczych.Najwięksi wierzyciele walczą o swoje. PKO BP rozpoczął egzekucję 1,5 mln zł, BGŻ zajął rachunek Savim-Banku na sumę 2,5 mln zł. Spokojny jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska - 5,2 mln zł z odsetkami. W trudniejszej sytuacji są deponenci indywidualni. Jak powiedziano nam w banku, wnioski o wypłatę swych pieniędzy będzie można składać najwcześniej za miesiąc, a wypłaty należy się spodziewać za 2-3 miesiące. Ponieważ będzie dokonywana przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, do 1 tys. euro będzie to 100%, 1-5 tys. euro - 90% - w obu przypadkach bez odsetek.
P.S.