Wezwanie na Animex po 10,8 zł
Amerykański koncern Smithfield ogłosił wezwanie na 11,5 mln akcji Animeksu.Chce odkupić będące w publicznym obrocie papiery po 10,8 zł (ostatni kurs giełdowy - 10,3 zł), czyli znacznie poniżej oczekiwań rynku (13-15 zł).
Cena w wezwaniu nie jest zbyt atrakcyjna dla pozostałych akcjonariuszy, być może dlatego, że Amerykanie mogą przejąć kontrolę nad największym akcjonariuszem polskiej spółki - Animpolem. Smithfield w wezwaniu zamierza skupić 46,6% akcji Animeksu (uprawniających do 35,75% głosów na WZA), dzięki czemu zdobędzie łącznie z już posiadanymi akcjami 51,02% głosów w polskiej spółce.Tajemnica niskiej ceny w wezwaniu może tkwić w umowie, jaką Smithfield zawarł z udziałowcami Animpolu. Spółka ta posiada akcje Animeksu uprzywilejowane co do głosu, które nie są dopuszczone do publicznego obrotu i nie są objęte publicznym wezwaniem. W wyniku tej umowy Animpol (31% głosów w Animeksie) może stać się podmiotem zależnym od Smithfielda, dzięki czemu nawet jeśli wezwanie zakończy się fiaskiem, Smithfield będzie kontrolował 46% głosów na WZA.Akcje Animpolu posiada ok. 200 osób związanych z kierownictwem Animeksu, z czego największy, 47-proc. pakiet (50% głosów) należy do prezesa spółki Krzysztofa Borkowskiego (zasiada on również w radzie nadzorczej Animeksu). Dalszych 6% (14% głosów) jest własnością byłych prezesów Animeksu - Witolda Perety i Jerzego Milewskiego.Proszony o skomentowanie ceny wezwania prezes K. Borkowski powiedział: - Jest ona uczciwa. Zaprzeczył, jakoby już podpisał umowę ze Smithfieldem w sprawie sprzedaży akcji Animpolu. - Rozmawialiśmy tylko o tym. Nie ukrywam, że jeśli otrzymam sensowną propozycje cenową, to mogę sprzedać akcje Smithfieldowi - stwierdził.Na wezwanie zamierza częściowo odpowiedzieć Kredyt Bank PBI. - Sprzedamy pewien pakiet akcji - powiedział PARKIETOWI prezes banku Stanisław Pacuk.
Czytaj str. 2
Wezwanie na Animex