Reklama

Poniżej oczekiwań

Aktualizacja: 05.02.2017 21:19 Publikacja: 19.03.1999 09:54

Wezwanie na Animex po 10,8 zł

Amerykański koncern Smithfield ogłosił wezwanie na 11,5 mln akcji Animeksu.Chce odkupić będące w publicznym obrocie papiery po 10,8 zł (ostatni kurs giełdowy - 10,3 zł), czyli znacznie poniżej oczekiwań rynku (13-15 zł).

Cena w wezwaniu nie jest zbyt atrakcyjna dla pozostałych akcjonariuszy, być może dlatego, że Amerykanie mogą przejąć kontrolę nad największym akcjonariuszem polskiej spółki - Animpolem. Smithfield w wezwaniu zamierza skupić 46,6% akcji Animeksu (uprawniających do 35,75% głosów na WZA), dzięki czemu zdobędzie łącznie z już posiadanymi akcjami 51,02% głosów w polskiej spółce.Tajemnica niskiej ceny w wezwaniu może tkwić w umowie, jaką Smithfield zawarł z udziałowcami Animpolu. Spółka ta posiada akcje Animeksu uprzywilejowane co do głosu, które nie są dopuszczone do publicznego obrotu i nie są objęte publicznym wezwaniem. W wyniku tej umowy Animpol (31% głosów w Animeksie) może stać się podmiotem zależnym od Smithfielda, dzięki czemu nawet jeśli wezwanie zakończy się fiaskiem, Smithfield będzie kontrolował 46% głosów na WZA.Akcje Animpolu posiada ok. 200 osób związanych z kierownictwem Animeksu, z czego największy, 47-proc. pakiet (50% głosów) należy do prezesa spółki Krzysztofa Borkowskiego (zasiada on również w radzie nadzorczej Animeksu). Dalszych 6% (14% głosów) jest własnością byłych prezesów Animeksu - Witolda Perety i Jerzego Milewskiego.Proszony o skomentowanie ceny wezwania prezes K. Borkowski powiedział: - Jest ona uczciwa. Zaprzeczył, jakoby już podpisał umowę ze Smithfieldem w sprawie sprzedaży akcji Animpolu. - Rozmawialiśmy tylko o tym. Nie ukrywam, że jeśli otrzymam sensowną propozycje cenową, to mogę sprzedać akcje Smithfieldowi - stwierdził.Na wezwanie zamierza częściowo odpowiedzieć Kredyt Bank PBI. - Sprzedamy pewien pakiet akcji - powiedział PARKIETOWI prezes banku Stanisław Pacuk.

Czytaj str. 2

Wezwanie na Animex

Reklama
Reklama

Spółka w sądzie walczy o pieniądze

Smithfield chce przejąć kontrolę nad Animeksem za około 32 mln USD. Tyle, jego zdaniem, wart jest pakiet (po 10,8 zł), na jaki ogłoszano wezwanie po 10,8 zł. Jeśli to się uda, nabywca zrobi niezły interes, gdyż jeszcze w tym roku polska spółka może odzyskać niewiele mniejszą sumę, jeśli wygra proces ze Skarbem Państwa o należności z FOZZ-u.Animex prowadzi trzy postępowania sądowe, które zdaniem prezesa spółki Zbigniewa Nasiłowskiego powinny zakończyć się wygraną. Od kilku lat walczy o odsetki z tytułu różnic kursowych za 1989 r. (kwota sporu około 13 mln zł) oraz o odzyskanie pieniędzy za importowaną w 1995 r. kukurydzę (4 mln USD). Jednak najtrudniejszą sprawą jest odzyskanie pieniędzy za interwencyjny skup mięsa w 1989 r., gdy rozliczenia w imieniu Skarbu Państwa prowadził Fundusz Obługi Zadłużenia Zagranicznego (ponad 17 mln zł plus odsetki). Pytany przez Parkiet, które z postępowań ma szansę zakończyć się jeszcze w 1999 r., prezes Nasiłowski stwierdził, że "najtrudniejsze''.Pozew Animeksu w sprawie FOZZ-u wpłynął do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie w połowie 1998 r. Spółka wystąpiła przeciwko ministrom gospodarki i finansów o zapłatę (w imieniu Skarbu Państwa) ponad 17 mln zł plus odsetki). Kwota ta ma zrefundować straty na różnicach kursowych, jakie poniosła firma przy imporcie wieprzowiny w 1989 r.

DARIUSZ JAROSZ

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama