Niewielki wpływ konfliktu w Jugosławii na zachowanie inwestorów
Piątkowe sesje na czołowych giełdach europejskich zaczęły się od wzrostunotowań, który pobudziła wyraźna zwyżka Dow Jonesa dzień wcześniej. Jednak przedpołudniowy spadek nowojorskiego indeksu oraz niektóre czynniki lokalne odwróciły lub przyhamowały początkowy wzrost w Europie. Wojna w Jugosławii miała stosunkowo niewielki wpływ na zachowanie inwestorów.
Nowy JorkZgodnie z przewidywaniem, początek sesji piątkowej na Wall Street przyniósł szybki spadek notowań. Zasadniczym powodem wyprzedaży akcji nie były jednak obawy dotyczące wojny w Jugosławii, lecz realizacja zysków przez inwestorów po czwartkowym, wyraźnym wzroście Dow Jonesa. Główny indeks giełdy nowojorskiej zyskał wówczas 169,55 pkt. (1,75%).W piątek pozbywano się przede wszystkim walorów spółek dysponujących najnowocześniejszymi procesami technologicznymi oraz instytucji finansowych. To one zdrożały bowiem najbardziej podczas poprzedniej sesji. Po osłabieniu trendu spadkowego Dow Jones obniżył się przed południem o niespełna 11 pkt. (0,11%). Uwaga uczestników rynku kierowała się już w stronę zapowiedzianego na wtorek posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej. Nie wykluczano, że tym razem może dojść do zaostrzenia polityki pieniężnej.LondynW Londynie sesja piątkowa rozpoczęła się od wzrostu notowań dzięki czwartkowej zwyżce Dow Jonesa. Jednak później trend ten został przyhamowany pod wpływem czynników lokalnych oraz niepomyślnych wieści z Wall Street. Uwagę zwracał spadek ceny akcji Imperial Chemical Industries (ICI) wskutek gorszej rekomendacji. Chętnie sprzedawano też walory handlowych firm detalicznych ze względu na obawy przed postępowaniem antymonopolowym, które zapowiedziały władze brytyjskie. Natomiast duży był popyt na papiery towarzystw naftowych w związku z wysokimi notowaniami ropy. Zdrożały też akcje British Energy dzięki korzystnej ocenie przez jedno z biur maklerskich. Ostatecznie FT-SE 100 zyskał 54,2 pkt. (0,88%).FrankfurtDo największych wahań notowań doszło we Frankfurcie. Po początkowym wzroście DAX stracił 85,09 pkt. (1,75%). Ujemnie na nastroje wpłynęła negatywna ocena gospodarki niemieckiej. Szczególnie silnie spadły ceny akcji BMW, przedsiębiorstw przemysłu chemicznego oraz towarzystw ubezpieczeniowych Munich Re i Allianz. Natomiast w wyniku technicznej korekty zdrożały walory koncernu Volkswagen.ParyżNa parkiecie paryskim, podobnie jak w Londynie, zyskały na wartości akcje firm naftowych. Początkowa tendencja zwyżkowa, do której w poważnej mierze przyczynił się czwartkowy wzrost notowań na Wall Street, uległa jednak odwróceniu i CAC-40 spadł o 21,30 pkt. (0,51%). Czynnikiem, który wpłynął ujemnie na zachowanie inwestorów, był przedpołudniowy spadek Dow Jonesa. Zaważyła również wyprzedaż walorów France Telecom.TokioNotowania w Tokio uległy niewielkiej zmianie. Nikkei 225 obniżył się o 30,95 pkt. (0,19%), przekraczając granicę 16 000 pkt. Podczas sesji uwagę zwracały dwa przeciwstawne zjawiska. Inwestorzy zagraniczni chętnie dokonywali zakupów w nadziei na poprawę koniunktury w Japonii, natomiast miejscowe przedsiębiorstwa likwidowały wzajemne udziały, zwiększając podaż akcji na rynku. Na początku dnia silnym bodźcem był czwartkowy wzrost Dow Jonesa, ale później wywołany nią trend zwyżkowy został przyhamowany.Pozbywano się walorów firm działających na rynku nieruchomości po publikacji danych, które wykazały dalszy spadek cen w tej dziedzinie w 1998 r. Wzrosły natomiast ceny akcji Sony Corp. oraz Nomura Securities, gdy obie firmy wyraziły zainteresowanie usługami maklerskimi za pośrednictwem Internetu. Przeważał pogląd, że w kwietniu nastąpi spadek Nikkei 225, głównie wskutek wyprzedaży akcji przez towarzystwa ubezpieczeniowe na życie.
Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI