Program osłonowy dla służby zdrowia

Nie będzie kłopotów z finansowaniem ze środków Funduszu Pracy programu osłonowego dla zwalnianych pracowników służby zdrowia - zapewnia Krajowy Urząd Pracy. Rząd w przyjętym programie osłonowym dla służby zdrowia założył, że FP będzie dofinansowywał m.in. podejmowanie działalności gospodarczej przez zwalnianych pracowników. Tymczasem środki przyznane na fundusz z budżetu państwa są mniejsze niż rok temu. Z powodu niższych środków budżetowych fundusz mógł mieć problemy z finansowaniem niektórych zadań na rynku pracy.- Niepokoiliśmy się, ale zagrożenie nie powinno nastąpić - powiedziała przed kilkoma dniami prezes KUP Grażyna Zielińska. - Przeprowadziliśmy analizę płynności funduszu i, jeśli jego finansowanie będzie przebiegać tak jak do tej pory, to nie ma powodów do obaw.Tymczasem funduszowi przybyło nowe obciążenie. Z jego środków mają być finansowane niektóre zadania przewidziane w przyjętym przez rząd programie osłonowym dla służby zdrowia. W projekcie zapisano m.in., że z pieniędzy funduszu będą udzielane pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej przez zwalnianych (pochłonie to ok. 5 mln zł). Stworzenie programu przedstawiciele MPiPS zapowiadali już pod koniec lutego. W wersji przyjętej przez rząd mówi się, że w związku z reformą jeszcze w tym roku ok. 42,5 tys. pracowników służby zdrowia straci pracę. Do tego trzeba dodać 6,7 tys. osób pracujących w kolumnach transportu sanitarnego. Według danych KUP, już w marcu zapowiedziano zwolnienia grupowe ponad 3,6 tys. pracowników. Jest to drugi segment (po przemyśle ciężkim i wydobywczym) pod względem wielkości planowanych zwolnień."Pozafunduszowe" finansowanie programu to m.in. 30 mln zł na utworzenie "nowych zakładów opiekuńczo-zdrowotnych" (1000 nowych miejsc pracy - 20 mln zł) i "zakładów lub oddziałów opieki paliatywno-hospicyjnej" (600 miejsc - 10 mln zł). Dodatkowe 1,8 mln zł zostanie wydanych na szkolenia pracowników nowo tworzonych placówek. Tu rząd zamierza starać się o pożyczkę z Banku Światowego.Dla tych, którzy będą musieli odejść z publicznych zakładów opieki zdrowotnej, rząd zaplanował 160 mln zł na preferencyjne kredyty. Według rządowych symulacji, będzie się mogło o nie starać ok. 2 tys. lekarzy i 1 tys. pielęgniarek. Kredyty byłyby 3-letnie, a budżet "byłby zaangażowany" w ich spłatę. Pożyczone pieniądze mają być przeznaczone na wyposażenie gabinetów prywatnych. 51 mln zł "wyda się" na odprawy dla pracowników kolumn transportu sanitarnego.

M.CH.