Sydney rywalizuje z Singapurem i Hongkongiem
Najpóźniej do września br. połączą swoje siły dwie funkcjonujące obecnie w Australii giełdy - papierów wartościowych Australian Stock Exchange (ASX) oraz terminowa Sydney Futures Exchange (SEF). Koszty tej operacji szacowane są na 1,5 mld dolarów australijskich.
Pod nową nazwą Australian Securities Exchange połączone parkiety chcą konkurować z innymi giełdami regionu Azji i Pacyfiku. - To pierwszy poważny krok w umacnianiu pozycji Sydney w rywalizacji przede wszystkim z giełdami w Hongkongu i Singapurze - powiedział niemieckiemu "Handelsblattowi" jeden z maklerów, James Stewart Hardy. ASX jest obecnie drugim pod względem wielkości parkietem w regionie (po Tokio i tuż przed Hongkongiem). Z kolei SEF to zdecydowany lider, jeśli chodzi o rynek futures i opcji.Australijskie giełdy, które pierwsze otwierają swoje podwoje po zamknięciu notowań w Nowym Jorku, już od pewnego czasu prowadzą negocjacje z innymi parkietami. SEF np. udało się podporządkować m.in. New Zealand Futures and Options Exchange. Rozmowy są prowadzone także z Singapore Mercantile Exchange (SIMEX) i Singapore Stock Exchange. Dodatkowo ASX prowadzi negocjacje w sprawie nawiązania współpracy z giełdami we Frankfurcie i Londynie.Wszystko to znacznie umacnia pozycję wyjściową Australijczyków. Pierwsze przejawy zwiększonego zainteresowania Sydney są już widoczne. Np. menedżerowie funduszy operujący zazwyczaj w Singapurze ulokowali ostatnio na ASX 6,5 mld AUD, a ci z Hongkongu zwiększyli swoje zaangażowanie nawet do 6,8 mld AUD.Giełdzie stara się pomóc również australijski rząd. Wprawdzie już ponad 40% dorosłych obywateli kraju posiada akcje, ale jednym z najnowszych haseł wyborczych obecnej ekipy rządzącej jest stworzenie na piątym kontynencie "prawdziwego i powszechnego społeczeństwa akcjonariuszy". Ma w tym pomóc finalizowana właśnie reforma podatkowa, w ramach której m.in. obciążenie podatkowe spółek zostanie zmniejszone z 36% do 30%. Według wstępnych szacunków, dzięki takiemu posunięciu kapitalizacja giełdowa notowanych na parkiecie w Sydney spółek wzrośnie do 65 mld AUD, a obroty zwiększą się o 60%.
W.K.