Fiskus utrudnia zagraniczne inwestycje
Osoby zamierzające inwestować na giełdach państw OECD muszą pamiętać o konieczności zapłacenia podatków od dochodów osiąganych z inwestycji portfelowych. Dla wielu polskich inwestorów konieczność dzielenia się z fiskusem sprawia, iż zagraniczne parkiety tracą na atrakcyjności.Zyski z akcji i obligacji notowanych poza warszawską giełdą należy doliczyć do ogólnych dochodów i wykazać je w zeznaniu podatkowym. Zasady takie reguluje ustawa, która mówi, iż zwolnione z podatków są jedynie zyski osób fizycznych inwestujących w walory notowane na GPW. Oznacza to, iż każdy inwestor zyski z inwestycji na obcych giełdach musi uwzględnić w rocznym zeznaniu podatkowym. Polska ma jednak podpisane umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zatem inwestorzy nie muszą się obawiać, iż będą na nich ciążyć jakiekolwiek zobowiązania, np. dla amerykańskiego fiskusa.Odmiennie wygląda sytuacja z wypłatą dywidend. Tutaj należności są pobierane w kraju macierzystym spółki giełdowej, co oznacza, że na rachunek polskiego inwestora trafia już zysk netto. Zgodnie z przepisami, inwestor musi jednak uwzględnić te pieniądze w swoim zeznaniu podatkowym. Na szczęście po obliczeniu zobowiązań wobec naszego fiskusa, od kwoty należnej do zapłacenia można odliczyć pieniądze, jakie w postaci podatku od dywidendy pozostały w zagranicznym urzędzie skarbowym.
ADAM MIELCZAREK