Instytucje niebankowe mogą emitować obligacje
Od wczoraj w Japonii obowiązują nowe przepisy, dzięki czemu powinna poprawić się koniunktura w sektorze finansowym.
Niebankowe instytucje finansowe będą teraz mogły podnosić swój kapitał operacyjny poprzez emisję obligacji. Zmiana ta jest częścią programu Big Bang, mającego na celu liberalizację rynku finansowego. Zrównała ona instytucje finansowe z bankami, jeśli chodzi o możliwości prowadzenia operacji finansowych. Jest to posunięcie ważne również z tego względu, że prowadzi do obniżenia kosztów finansowych w tym sektorze. Szacuje się, że ta metoda finansowania działalności będzie tańsza o 30 do 50 punktów bazowych od kredytów zaciąganych w bankach. Na przykład oprocentowanie typowych pięcioletnich obligacji korporacyjnych waha się między 1,4 i 1,6%, podczas gdy długoterminowy kredyt bankowy kosztuje około 1,9%.Nowe przepisy spowodują też zapewne ożywienie rynku korporacyjnych papierów dłużnych, gdyż wiele spółek udzielających kredytów konsumpcyjnych przewiduje emisje obligacji. - Sądzę, że ta metoda finansowania działalności zyska popularność zarówno u emitentów, jak i u inwestorów - powiedział gazecie "Financial Times" Hideki Goto, analityk kredytowy z biura Merrill Lynch w Tokio. - Emitenci będą mogli pożyczać pieniądze o wiele taniej niż dotychczas, a inwestorów zachęcą dodatkowe premie przy tych obligacjach w porównaniu z innymi papierami korporacyjnymi o podobnej skali ryzyka.- Jesteśmy zadowoleni z tej zmiany przepisów, która umożliwi nam teraz samodzielne pozyskiwanie kapitału operacyjnego. Będziemy wykorzystywali tę szansę i mam nadzieję, że wyemitujemy obligacje tak szybko, jak to tylko będzie możliwe - powiedział Masoto Ikeda, prezes Takefuji, drugiej co do wielkości japońskiej spółki, zajmującej się kredytowaniem wydatków konsumpcyjnych. Firma ta rozważa możliwość emisji obligacji na kwotę od 10 do 30 mld jenów.Spółki takie jak Takefuji skorzystają również na tym, że ostatnio zmniejszyła się liczba nowych emisji na japońskim rynku obligacji korporacyjnych. Nie tylko słaba koniunktura japońskiej gospodarki spowodowała spadek popytu na świeży kapitał, ale również baczniejsze sprawdzanie przez ewentualnych inwestorów bilansów firm emitujących obligacje. W tej sytuacji coraz więcej spółek opiera się na własnych źródłach finansowania, rezygnując z pozyskiwania pieniędzy z rynku kapitałowego. Poza tym, japońskie banki wprawdzie powolutku, ale rozszerzają akcje kredytowe, co sprawia, że spółkom o lepszej kondycji finansowej łatwiej wziąć kredyt, niż szukać pieniędzy na rynku obligacji.
J.B.