Słabe wyniki wymuszają zmiany

Największy w Japonii i trzeci co do wielkości na świecie koncern samochodowy - Toyota Motor Corp. - wykazuje zainteresowanie wejściem na giełdy w Nowym Jorku i Londynie. Jest to część planu, który ma na celu wzmocnienie pozycji firmy na światowym rynku motoryzacyjnym, tym bardziej że opublikowane właśnie wyniki za 1998 r. nie napawają optymizmem.Przedstawiciele Toyoty poinformowali, że już od kilku lat rozważali możliwość notowania akcji na największych giełdach zagranicznych, jednak odmówili podania ewentualnych szczegółów tej operacji. "Kilka razy zarząd rozważał już ewentualność wejścia na giełdy zagraniczne. Działalność koncernu w skali globalnej wymaga od nas, żebyśmy byli obecni również na rynku kapitałowym w skali globalnej" - napisano tylko w komunikacie wydanym przez Toyotę. Dziennik "Financial Times" sugeruje jednak, że głównym celem Japończyków jest Wall Street, jest także niewykluczone notowanie akcji na największej giełdzie europejskiej w Londynie.Toyota byłaby drugim japońskim koncernem samochodowym obecnym na podstawowym parkiecie giełdy nowojorskiej (tzw. Big Board). Największy lokalny konkurent - Honda - już od 1963 r. oferował swoje walory w USA na rynku pozagiełdowym, natomiast w 1977 r. wszedł na nowojorską giełdę. Z kolei Toyota obecnie oferuje swoje kwity depozytowe (ADR-y) na rynku Nasdaq, jednak - zdaniem członków zarządu firmy - jest to niewystarczające, ponieważ wielu inwestorów ignoruje na tym rynku papiery firmy motoryzacyjnej.Planowana reorganizacja Toyoty jest częścią strategii, która zakłada zacieśnienie współpracy z zagranicznymi producentami części samochodowych, montowniami oraz związanymi z firmą wytwórcami małych samochodów i ciężarówek. Plany te dziwią niektórych analityków, ponieważ główni rywale na rynku, jak General Motors czy Ford, podejmują dokładnie odwrotne działania, rozdzielając różne rodzaje działalności. Tymczasem Toyota mianowała pięciu nowych członków zarządu, którzy mają się zająć scalaniem tej działalności. Japończycy argumentują jednak, że operacja taka uchroni ich przed rywalami z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, którzy zainteresowani są przejęciami i joint ventures na rynku japońskim.Wczoraj Toyota poinformowała, że zysk spółki w 1998 r. obniżył się o 21,6%, ponieważ spadek dochodów z działalności na rynku lokalnym oraz znaczne koszty budowy nowych zakładów za granicą znacznie przekroczyły dobre wyniki, osiągnięte ze sprzedaży w Europie oraz Stanach Zjednoczonych.

Ł.K.