Do OFE trafi około 1% należnych składek

Stanisław Alot, prezes ZUS-u, przyznaje, że w maju zakład przesłał funduszom emerytalnym jedną setną należnej kwoty. Zamiast więc 156 mln zł OFE otrzymają jedynie 1,6 mln zł, które trafią do funduszy w ciągu kilkunastu dni.Zdaniem szefa ZUS-u, liczne błędy, które popełniają płatnicy, uniemożliwiły przekazywanie większej liczby składek. Konieczną identyfikację najczęściej uniemożliwia niepoprawnie wypełniona deklaracja rozliczeniowa albo przesyłany przez pracodawcę imienny raport miesięczny. Płatnicy popełniają też błędy w wyliczeniu składki i przekraczają terminy jej przesłania. Prawo zabrania jednak ZUS-owi dokonania jakichkolwiek korekt. Nawet błąd w imieniu powoduje, że sprawa musi zostać skierowana do wyjaśnienia, co uniemożliwia dalsze przekazanie składki. Chociaż więc ZUS założył już 14,4 mln indywidualnych kont osobom zgłaszanym do ubezpieczenia, a prawie 2 mln osób przystąpiło w marcu do II filaru, fundusze za kwiecień otrzymają w sumie składki za niespełna 23 tys. osób.Przy tak dużej dysproporcji między wpłaconymi a należnymi kwotami, mało prawdopodobne wydaje się, aby tylko błędy płatników były przyczyną zamieszania. Stanisław Alot przyznaje, że winna jest również procedura, która sprawia, że wiele osób poprzednio nie zgłaszanych do ubezpieczenia, teraz zostało zgłoszonych. Między innymi problem dotyczy zatrudnianych na jednorazowe umowy-zlecenia. Niestety, błędy popełniają również ludzie. Prezes przyznał, że przyczyną przesłania do OFE składek pięciokrotnie wyższych od należnych, było pomylenie kwoty na przelewie, która jest podstawą do wyliczenia składki, ze składką.

A.G.