Kampania uświadamiająca londyńskiej giełdy

Większość Brytyjczyków wciąż uważa za nierozważne długoterminowe inwestowanie w akcje, mimo że ci, którzy je kupili, odnieśli całkiem wymierne korzyści, zwłaszcza w przypadku papierów firm prywatyzowanych lub upublicznionych spółek rodzinnych.Z ankiety przeprowadzonej przez londyńską giełdę wynika, że 64% Brytyjczyków nie jest przekonanych, iż akcje są lepszą formą długoterminowego inwestowania niż rachunki oszczędnościowe w bankach. Odsetek Brytyjczyków, posiadających akcje, wciąż jest o wiele mniejszy od takiego wskaźnika w Stanach Zjednoczonych, co z rozczarowaniem skonstatowała firma Proshare, zajmująca się promowaniem inwestowania w akcje. Opinia publiczna w Wielkiej Brytanii nadal uważa giełdę za zbyt ryzykowną, mimo obliczeń Proshare, z których wynika, że średnia roczna stopa zwrotu z inwestycji na brytyjskich giełdach w latach 1988-1997wyniosła 15,7%.- To przygnębiające, że ludzie wciąż uważają depozyt bankowy za lepszą inwestycję - powiedział gazecie "Financial Times" Justin Urquhart Stewart z Barclays Stockbrokers. - Amerykanie są o wiele lepiej uświadomieni w sprawie obchodzenia się z akcjami niż Brytyjczycy, ale to nic dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę niski poziom oświaty finansowej w naszych szkołach. Uczymy się o budżetach rodzinnych, a praktycznego nauczania finansowego nie ma nawet w programach szkolnych.Z omawianej ankiety wynika także, że ci, którzy zainwestowali w akcje, wydają się z tego zadowoleni. 61% posiadaczy akcji w minionych 12 miesiącach nie wyzbyło się ani jednego papieru. Ponad połowa ankietowanych trzyma swoje walory przez cztery lub więcej lat, a średni okres inwestycji przekracza 6 lat. Rzecznik BT, dawnego państwowego koncernu telekomunikacyjnego, powiedział: - Mamy 1,9 mln akcjonariuszy i to dobrze, że trzymają nasze papiery, bo wielu z nich jest jednocześnie naszymi klientami. Ale ważne, by ludzie zrozumieli, że akcjami mogą również handlować.Londyńska giełda zaczęła właśnie kampanię uświadamiania społeczeństwa co do korzyści płynących z uczestnictwa w rynku kapitałowym. Bardzo jej zależy, by przekonać, że nie jest on przeznaczony tylko dla mężczyzn. Dlatego też do prowadzenia kampanii zaangażowano prezenterkę telewizyjnych programów dla działkowiczów: - Posiadanie akcji, tak jak uprawianie ogrodu, jest procesem długotrwałym i wymaga cierpliwości oraz troskliwej pielęgnacji, a wyniki przyjdą po jakimś czasie - wyjaśnił przedstawiciel giełdy.

J.B.