Stabilizacja cen zmniejsza obawy przed wyższymi stopami w USA

Uczestnicy czołowych giełd po obu stronach Atlantyku zareagowali wczoraj zakupami akcji na wiadomość o stabilizacji cen detalicznych w Stanach Zjednoczonych. Oddaliła ona bowiem ewentualną podwyżkę stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Szczególnie wyraźnie wzrósł paryski CAC-40, osiągając rekord zamknięcia.

Nowy JorkNa Wall Street wydarzeniem dnia była w środę publikacja oczekiwanych z zainteresowaniem danych dotyczących inflacji w USA. Wykazały one stabilizację cen detalicznych w maju zamiast ich spodziewanego wzrostu, dzięki czemu osłabły obawy przed rychłym zaostrzeniem polityki pieniężnej przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Wprawdzie część ekspertów spodziewa się, że mimo wszystko instytucja ta może podwyższyć o 0,25 pkt. oprocentowanie funduszy federalnych, ale decyzja taka została już uwzględniona w notowaniach akcji. Optymistyczna atmosfera sprzyjała kontynuacji trendu wzrostowego na giełdzie nowojorskiej, toteż - po wtorkowej zwyżce o 31,66 pkt. (0,3%) - w pierwszej połowie wczorajszej sesji Dow Jones podniósł się o 172,87 pkt. (1,63%). Na uwagę zasługiwał duży popyt na walory spółek informatycznych, do którego przyczyniły się większe niż przewidywano zyski producenta oprogramowania Oracle Corp.LondynW Londynie odwrócono początkowy spadek notowań dzięki pomyślnym wieściom dotyczącym inflacji w USA oraz przedpołudniowemu wzrostowi na Wall Street. Najchętniej kupowano akcje firmy Railtrack, zaproszonej do rozmów w sprawie rozbudowy kolei podziemnej. Podniosły się też ceny walorów banków, zwłaszcza HSBC, Lloyds TSB oraz Barclays. Dużym zainteresowaniem cieszyły się papiery brytyjskiej spółki Coca-Cola Beverages dzięki planom fuzji z greckim Hellenic Bottling Co. Natomiast gorsze prognozy wpłynęły na obniżenie notowań Cadbury Schweppes. FT-SE 100 zyskał ostatecznie 53,7 pkt. (0,83%).FrankfurtFrankfurcki DAX odrobił straty z początku dnia, by zyskać 38,39 pkt. (0,72%). Inwestorzy nabrali chęci do kupowania akcji, gdyż zmalały obawy przed zaostrzeniem polityki pieniężnej w USA. Znacznie zdrożały walory producenta oprogramowania SAP, potentatów przemysłowych Thyssen Krupp i Siemens oraz HypoVereinsbank. W dalszym ciągu duży był popyt na akcje koncernu samochodowego Volkswagen w związku z nadziejami na włączenie go do indeksu Stoxx 50. Straciły natomiast papiery towarzystwa lotniczego Lufthansa, gdyż nie wykluczano, że zostanie ono usunięte z tego wskaźnika.ParyżUczestnicy giełdy paryskiej przyjęli z zadowoleniem osłabienie inflacji za oceanem. W efekcie CAC-40, po odwróceniu spadku notowań, podniósł się o 63,57 pkt. (1,44%), osiągając nowy rekord zamknięcia wynoszący 4481,75 pkt. Uwagę przyciągały akcje banków. Po podwyższeniu oferty mającej na celu przejęcie Paribas straciły papiery Société Générale. Zyskały natomiast walory pierwszej z tych instytucji, podobnie jak akcje Banque Nationale de Paris, który chce kupić oba banki.TokioSesja środowa zakończyła się umiarkowanym spadkiem notowań na giełdzie tokijskiej. Nikkei 225 stracił 71,82 pkt. (0,42%). Bezpośrednim powodem pogorszenia nastrojów był raport Banku Japonii, w którym stwierdzono brak wyraźnych przejawów ożywienia aktywności ekonomicznej. Uczestnicy rynku czekali więc na informacje, które rzuciłyby więcej światła na kondycję gospodarki japońskiej i amerykańskiej. W tych warunkach najbardziej spadły ceny akcji spółek typu blue chip o zasięgu międzynarodowym, takich jak Sony Corp., Bridgestone Corp. i Hitachi Ltd. Chętnie kupowano natomiast walory Mitsubishi Chemical Corp. dzięki poprawie jego ratingu. Powodzeniem cieszyły się też papiery producentów wyrobów stalowych i materiałów budowlanych. Bez echa przeszło utrzymanie przez Standard & Poor's ratingu japońskich obligacji skarbowych na poziomie AAA.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI