Indeksy zagraniczne
Większość rynków zagranicznych utrzymuje się w trendach horyzontalnych wyznaczanych przez lipcowe formacje konsolidacji. Jednak część z nich, m.in. rynek amerykański (indeks S&P 500), wybiła się w górę i prawdopodobnie rozpoczyna nowe fale wzrostowe. Wydaje się, że może to stanowić początek kolejnego wzrostu na globalnym rynku akcji. Na tym tle pozytywnie prezentuje się polski rynek akcji. Siła relatywna indeksu WIG w stosunku do najważniejszych indeksów zagranicznych ponownie rośnie.
Tydzień na rynkachW ubiegłym tygodniu największe rynki światowe nadal stabilizowały się. W czwartek i piątek większość z nich próbowała wybić się w górę z krótkoterminowych formacji konsolidacji i powrócić do trendu wzrostowego wyższego rzędu. Jednak do tej pory próby te nie powiodły się do końca. Niektóre indeksy (np. S&P 500) zdołały się wybić z formacji i pokonać poziom poprzedniego szczytu, choć większość nadal pozostaje poniżej. Wydaje się, że w najbliższych dniach rynki nadal będą testować poziomy dotychczasowych rekordów. Jest też prawdopodobnie, że wkrótce linie oporu zostaną pokonane i główne indeksy światowe osiągną nowe rekordy w ramach tegorocznej hossy. Powinno to mieć przełożenie na polski rynek akcji, który w ostatnim czasie znowu się umocnił w stosunku do reszty świata.Siła relatywna WGPW znowu rośniePo kilkutygodniowym osłabieniu polskiego rynku, które było sygnalizowane spadkiem siły relatywnej, sytuacja znowu powraca do normy z ostatnich miesięcy. Polski rynek akcji jest silniejszy od najważniejszych indeksów giełd światowych. Wykresy siły relatywnej indeksu WIG w stosunku do indeksu Dow Jones Industrial, Standard & Poor's 500 i Dow Jones Euro Stoxx 50 znowu rosną po odbiciu od wzrostowych linii trendu. Pozytywny test tych poziomów wsparcia zapowiada, że polski rynek nadal powinien być silniejszy od reszty świata. Utrzymanie się wykresów siły relatywnej powyżej linii trendów wzrostowych zapowiada dalszą relatywną poprawę sytuacji na polskim rynku akcji w stosunku do rynku amerykańskiego i europejskiego.Sytuacja technicznaNowe rekordy w USARynek amerykański ponownie objął prowadzenie wśród giełd światowych w czasie obecnej hossy. W ostatnim tygodniu nowy rekord wszech czasów ustanowił najważniejszy indeks amerykański - S&P 500 - osiągając wartość ok. 1418 pkt. Tym samym indeks wybił się z formacji konsolidacji, jaką kształtował od początku czerwca. Minimalny zasięg wzrostów po wybiciu z tej formacji to 20 pkt. W związku z tym indeks S&P 500 powinien zwyżkować co najmniej do poziomu 1425 pkt. Jeżeli natomiast ostatnią formację interpretować jako flagę (co jest bardzo prawdopodobne), to indeks powinien podnieść się do poziomu ok. 1500 pkt. Flagi występują w połowie ruchu, nowa fala wzrostowa powinna więc być co najmniej tak długa, jak poprzednia.Nieco gorzej radzi sobie natomiast indeks Dow Jones Industrial Average. Od 6 czerwca trwa konsolidacja notowań tego indeksu w strefie 11 000--12 350 pkt. W końcu ostatniego tygodnia rynek próbował wyjść górą z tej konsolidacji, ale próba nie powiodła się. Indeks DJIA pozostaje wewnątrz formacji. Kierunek wybicia z niej powinien określić, jaki będzie przyszły krótkookresowy trend notowań indeksu. Ze względu na dominację w dłuższym okresie hossy oraz fakt, że indeks S&P 500 już wybił się w górę z analogicznej formacji, można spodziewać się, że indeks DJIA pójdzie w górę, przekroczy opór na poziomie 12 350 pkt. i ustanowi nowy rekord hossy.Z czerwcowej konsolidacji wybił się natomiast w górę indeks Nasdaq, na którego notowania największy wpływ mają notowania akcji spółek technologicznych. Już w środę indeks osiągnął najwyższy poziom w historii, by już w czwartek i piątek go poprawić. Obecna sytuacja techniczna indeksu Nasdaq jest dobra i charakterystyczna dla trendu wzrostowego wyższego rzędu. Kontynuacja hossy w najbliższym czasie jest bardzo prawdopodobna.W perspektywie długoterminowej sytuacja techniczna amerykańskiego rynku akcji nadal wydaje się poza. Po silnej zwyżce na przełomie czerwca i lipca indeksy zwolniły tempo wzrostu i zaczęły się konsolidować. Teraz próbują wybić się w górę z tych formacji i kontynuować hossę. Wszystko dzieje się powyżej poziomów poprzednich szczytów hossy, ponad liniami trendów wzrostowych i ponad średnimi kroczącymi i jest charakterystyczne dla hossy. Obecnie nie ma sygnałów sprzedaży i innych zapowiedzi odwrócenia długoterminowego trendu wzrostowego w Stanach Zjednoczonych. W najbliższym czasie realne wydaje się ustanowienie nowych rekordów wszech czasów przez amerykańskie indeksy giełdowe.W Europie konsolidacjaPodczas gdy amerykańskie indeksy giełdowe rozpoczynają nową falę wzrostową, indeksy europejskie nadal pozostają w formacjach konsolidacji notowań, które rozpoczęły się na początku lipca. W ostatnim czasie zaznacza się zmiana liderów na europejskim rynku akcji. Pierwszą pozycję stracił Londyn, którego indeksy FTSE 100 nie był w stanie trwale przekroczyć szczytu z końca czerwca. Na pozycję lidera wysunął się Frankfurt, którego indeks Xetra DAX znajduje się na najwyższym poziomie od początku hossy na jesieni 1998 roku, a w ostatnich dniach ponownie testuje poziom ostatniego rekordu. Dużą siłę wykazuje również paryski CAC 40, który, co prawda, znajduje się w formacji korekcyjnej, ale pozostaje powyżej poziomu poprzedniego szczytu, co jest charakterystyczne dla tendencji wzrostowej wyższego rzędu.Ogólnoeuropejski indeks Dow Jones Euro Stoxx 50 zwyżkował w czwartek i piątek do poziomu oporu, który tworzy górne ograniczenie ostatniej krótkoterminowej formacji konsolidacji notowań. Pokrywa się ona z "okrągłą" granicą 4000 pkt. Na razie próby wybicia w górę z tej formacji nie powiodły się. Jednak fakt, że indeks utrzymuje się ponad zaznaczoną na wykresie linią trendu wzrostowego, ponad poziomem poprzedniego szczytu oraz powyżej swoich średnich, zapowiada już wkrótce kontynuację trendu wzrostowego wyższego rzędu. W ramach nowej fali wzrostowej indeks Dow Jones Euro Stoxx 50 powinien ustanowić nowy rekord wszech czasów. Dotychczasowy (3986 pkt.) padł 12 lipca br.Indeks Xetra DAX, którego wykres jest zamieszczony obok, utrzymuje się wewnątrz formacji konsolidacji notowań od 6 lipca br. W ubiegłym tygodniu rynek niemiecki podjął próbę wybicia w górę z tej formacji, ale zakończyła się ona niepowodzeniem. Xetra DAX pozostaje powyżej zaznaczonej na wykresie wzrostowej linii trendu średniookresowego, do której systematycznie się zbliża. Linia ta znajduje się na poziomie ok. 5550 pkt. i tam można spodziewać się bardzo silnej bariery popytowej. Jej przekroczenie w dół wydaje się obecnie bardzo mało prawdopodobne. Zdecydowanie bardziej realne na rynku we Frankfurcie wydaje się szybkie wybicie w górę z opisywanej formacji, utrzymanie się indeksu ponad linią trendu wyższego rzędu i kontynuacja hossy.W Paryżu indeks CAC 40 utrzymuje się ponad wzrostową linią tendencji średniookresowej wewnątrz lokalnej formacji konsolidacji notowań. W ramach tej formacji indeks lekko zniżkuje, pozostając poniżej zaznaczonej na wykresie linii oporu. Jej przełamanie w górę będzie sygnałem rozpoczęcia nowej fali hossy na paryskiej giełdzie. Indeks utrzymuje się także powyżej poziomu poprzedniego szczytu z 21 czerwca, co jest charakterystyczne dla trendu wzrostowego. Dojście fali korekcyjnej do poziomu poprzedniego szczytu sygnalizuje, że indeks CAC 40 utrzymuje się w trendzie wzrostowym wyższego rzędu.Zdecydowanie najgorzej radzi sobie ostatnio londyński rynek akcji. Azja traci przewagęNa dwóch głównych rynkach azjatyckich w Japonii i Hongkongu panują obecnie rozbieżne tendencje notowań. W Japonii kursy akcji nadal rosną, dyskontując poprawiającą się sytuację japońskiej gospodarki, natomiast w Hongkongu ceny spadają w obliczu rosnącego zaniepokojenia możliwością dewaluacji chińskiej waluty - juana.Indeks japońskiej giełdy Nikkei 225 kontynuuje wzrosty. Wczoraj ustanowił nowy rekord hossy, zamykając się na poziomie 18 532 pkt. Do najwyższego tegorocznego poziomu brakuje już tylko 90 pkt. Sytuacja techniczna indeksu Nikkei 225 jest charakterystyczna dla silnej hossy. Indeks utrzymuje się w trendzie wzrostowym ponad liniami wsparcia i bez większego trudu pokonuje kolejne bariery podażowe. Najbliższą silną, średniookresową strefę oporu dla wzrostów można wyznaczyć na poziomie ok. 19 500-20 000 pkt., gdzie w lecie 1997 roku miała miejsce szeroka konsolidacja indeksu w czasie ówczesnej bessy.W czasie gdy na większości rynków trwa stabilizacją, indeks Hang Seng obrazujący notowania na rynku w Hongkongu znajduje się w dość silnym trendzie spadkowym. W ciągu kilkunastu dni indeks stracił na wartości ok. 1000 pkt. i spadł poniżej poziomu poprzedniego szczytu i poprzedniego dna. Przełamał również wzrostową linię trendu, która teraz będzie stanowić opór dla ewentualnych wzrostów. Tak głęboki spadek może oznaczać zmianę trendu wyższego rzędu na rynku w Hongkongu. Przełamanie takich poziomów wsparcia zapowiada dalsze pogorszenie koniunktury na tym rynku.PodsumowanieSytuacja na rynkach zagranicznych jest ostatnio wyjątkowo stabilna. Po osiągnięciu nowych rekordów hossy na początku lipca rozpoczęła się konsolidacja, która trwa do dzisiaj. Część rynków już rozpoczęła nowe fale wzrostowe (indeksy S&P500 i Nikkei 225), a reszta od kilku dni próbuje dołączyć do liderów. Na tym tle polski rynek ponownie prezentuje się wyjątkowo silnie.W krótkim okresie o dalszym trendzie na rynkach zadecyduje kierunek wybicia z ostatnich formacji konsolidacji. Ze względu na dominację w dłuższym terminie trendu wzrostowego, bardziej prawdopodobna jest kontynuacja wzrostów niż zmiana trendu. Taki kierunek ruchu podpowiada zachowanie najważniejszego indeksu giełdy amerykańskiej - S&P 500, który od czwartku ubiegłego tygodnia rozpoczął nową falę wzrostową. Dołączenie pozostałych rynków do tej tendencji wydaje się jedynie kwestią czasu.
Piotr Wąsowski