Chorwacja liczy na odbudowę zaufania zagranicy
Państwowy koncern telekomunikacyjny HT pójdzie na pierwszy ogień. Zdaniem chorwackiego rządu, jego udana prywatyzacja powinna przyczynić się do obudowy nadszarpniętego wojną na Bałkanach zaufania do tego kraju na międzynarodowym rynku kapitałowym.Chorwacja bezpośrednio lub pośrednio odczuwa skutki działań wojennych niemal od początku lat 90. Ostatnie straty, spowodowane wydarzeniami w Kosowie, są jeszcze trudne do oszacowania. Jednak zdaniem minister ds. turystyki Sasy Poljanec-Boric, tylko w br. wpływy z tej bardzo ważnej dla Chorwacji branży będą co najmniej o 1 mld USD niższe niż w 1998 r., kiedy to kasę państwa zasiliło z tego tytułu ponad 2,7 mld USD.Nie tylko turystyka odczuła rezultaty wojny. - Mniejsze od oczekiwanych będą bezpośrednie inwestycje zagraniczne, wzrost PKB zapewne będzie oscylował wokół zera, zwiększy się także deficyt budżetowy na skutek mniejszych wpływów podatkowych - powiedział niemieckiemu "Handelsblattowi" chorwacki minister finansów Borislav Skegro. Opóźnieniu ulegną rokowania z MFW, dotyczące 150 mln USD pomocy na podwyższenie rezerw dewizowych i podobnej wysokości zastrzyk finansowy od Banku Światowego na wsparcie budżetu. - Międzynarodowe organizacje finansowe są teraz zajęte humanitarnymi programami dla uchodźców - przyznał szef resortu finansów.Sytuacja ta zmusiła chorwacki rząd do przyspieszenia programu prywatyzacji. Jako pierwszy zostanie zaoferowany zagranicznym inwestorom strategiczny pakiet akcji telekomunikacyjnego monopolisty Hrvatske Telekomunikacije (HT). Następne w kolejności to: Privredna Banka Zagreb i Splitska Banka, towarzystwo ubezpieczeniowe Croatia Osiguranje, naftowo-gazowy koncern Ina oraz potentat energetyczny Hrvatska Elektroprivreda.O tym, że prywatyzacja telekomunikacji jest dobrym posunięciem na początek, minister finansów jest przekonany. - Świadczą o tym przykłady reformujących się krajów regionu - Czech, Polski, Węgier i Słowenii - uważa Borislav Skegro. Jego zdaniem, nie można było zacząć od banków, gdyż zagraniczni inwestorzy pamiętają jeszcze nieudane przedsięwzięcie prywatyzacyjne z Glumina Banka, który upadł przed 1,5 rokiem, mimo zasilenia obcym kapitałem ze strony zachodnich instytucji finansowych w wysokości 250 mln USD.- Prywatyzacja HT musi zostać przeprowadzona wzorcowo. Zresztą podstawy już wykonaliśmy - powiedział "Handelsblattowi" prezes firmy Ivan Mudrinic. Przed tygodniem chorwacki parlament uchwalił, że pełna liberalizacja chorwackiego rynku telekomunikacyjnego zostanie sfinalizowana do 1 stycznia 2003 r. Natomiast jeszcze w tym roku z HT zostanie wyodrębniona część pocztowa.Zainteresowanie walorami HT zgłosiły już trzy znaczące koncerny: Deutsche Telekom, Telekom Austria oraz szwedzka Telia. Do 23 lipca wszyscy mają przedstawić swoje oferty. Sprzedawany pakiet to minimum 25% plus jedna akcja, a maksymalnie - 36% walorów. Jest on wart - wg szacunków międzynarodowych ekspertów - od 2 do 4 mld USD. Państwo chce ostatecznie pozostawić w swoich rękach 30% akcji HT. Reszta zostanie sprzedana w ofercie publicznej, z czego 7% na preferencyjnych warunkach weteranom wojennym i pracownikom firmy.
W.K.