Dziś rozstrzygnięcie
Łamy większości europejskich dzienników gospodarczych były w ostatnich tygodniach wypełnione reklamami SG i Paribas, które apelowały do swoich akcjonariuszy, by stawiali opór BNP. Reklamy Société Générale zostały przez BNP zaskarżone do sądu, który uznał je za zniesławiające i zakazał dalszej publikacji. W odpowiedzi, od dwóch dni pojawiły się reklamy BNP, który zachwala projekt utworzenia BPS (BNP + Paribas + SG).Znacznie poważniejsza jest decyzja COB (Komisja Operacji Giełdowych - odpowiednik naszej KPWiG), która zamroziła 3,6 mln akcji SG (z 4mln, kupionych w ciągu dwu dni po 183 euro każda), nabytych przez brytyjski CGU poza rynkiem regulowanym. CGU jest jednym z sojuszników Société Générale w walce z BNP. O losie zamrożonych akcji (którymi w tej sytuacji nie można wykonywać praw na WZA) zdecyduje dopiero - na wniosek COB - 26 sierpnia wielka ława przysięgłych paryskiego sądu. Władze giełdowe zarzucają też CGU, że nie poinformowała o przekroczeniu progu 5% kapitału banku. Uwzględniając wszystkie kupione akcje, CGU może mieć ponad 7% kapitału SG.Poważne zakupy akcji SG poczynił też inny jego sojusznik, hiszpański BSCH, który zwiększył swój udział w kapitale francuskiego banku z 3,34% do 4,08%. Podobnie zachował się inny aliant - towarzystwo AGF, zwiększając udział w SG z 2,4% do 2,9%.Po drugiej stronie frontu też obserwuje się przyspieszone zakupy. Sojusznik BNP - AXA - kupił 1,6 mln akcji Paribas i zwiększył swój udział w kapitale tego banku do 8,3%. Pojawił się też nowy uczestnik gry, włoski bank San Paolo-IMI, który w ciągu ostatnich dni kupił 1,2 mln akcji Paribas. Włosi są zwolennikami koncepcji Michela Pébereau, prezesa BNP.Dzisiejsze zakończenie wezwań na Société Générale i Paribas nie rozstrzygnie jednak do końca o losie wszystkich uczestników. Wprawdzie wczoraj jeszcze obaj protagoniści (SG i BNP) twierdzili, że mają większość akcji Paribas, ale jest jeszcze kwestia walorów SG, pozostających w rękach BNP. Dopiero 17 sierpnia zapadnie decyzja, czy BNP może (w przypadku przegranej) pozostać mniejszościowym udziałowcem w SG. Tymczasem akcje Paribas rosną w cenie, w ciągu ostatnich dwu dni około 2 mln sztuk zmieniło właściciela na giełdzie w notowaniach ciągłych. Z całą pewnością Société Générale nie odwróci wezwania: jego prezes, Daniel Bouton zapowiedział wczoraj, że nie będzie próbował przejąć BNP.Zyski, jakie osiągnie zwycięzca, to melodia przyszłości. Póki co, batalia pociąga ogromne koszty, oba obozy wydały na nią ok. 23,63 mln euro.
piotr rachtan