Zdaniem Michała Skipietrowa, prezesa zarządu Mostostalu Export (głównego akcjonariusza Towarzystwa Ubezpieczeniowego Compensa), wezwanie Hamburg Mannheimer na akcje Compensy daje szanse drobnym akcjonariuszom na sprzedaż walorów. Nie wiadomo jednak, czy sam Mostostal na nie odpowie.Niemieckie towarzystwo ubezpieczeniowe Hamburg Mannheimer zdecydowało się na wejście na polski rynek poprzez zakup akcji TU Compensa i Compensa Życie. W kwietniu br. Niemcy podpisali umowę, na mocy której Mostostal Export (dysponujący ponad 71% głosów) zobowiązał się sprzedać inwestorowi zagranicznemu 1,05 mln akcji Compensy. Porozumienie to nie zostało dotychczas spełnione. Hamburg Mannheimer zdecydował się na ogłoszenie wezwania na 1,05 mln walorów (24,39% głosów). - Wydaje mi się, że ta decyzja jest słuszna. Każdy inwestor, który chce pozbyć się akcji Compensy, będzie mógł to zrobić - uważa prezes M. Skipietrow. Jego zdaniem, kupno akcji tylko od Mostostalu Export mogłoby być przez rynek odebrane jako dyskryminowanie akcjonariuszy mniejszościowych.Na razie nie wiadomo, czy Mostostal odpowie na wezwanie. Zapisy będą przyjmowane w dniach 16-24 sierpnia, zaś Niemcy oferują 27 zł za akcję (wczoraj notowania były zawieszone, a w poniedziałek kurs giełdowy wyniósł 26,70 zł). Wszystko wskazuje na to, że Niemcy skupią z rynku akcje drobnych inwestorów i, być może, BPH, który dysponuje prawie 850 tys. walorów. Natomiast realizacja zawartej w kwietniu umowy z Mostostalem Export nastąpi później, po uzyskaniu zgody na przekroczenie kolejnych progów w kapitale Compensy.
GMZ