Bank centralny USA nie spodziewa się nasilenia inflacji
Na największych giełdach europejskich umocnił się w czwartek trend zwyżkowy, dzięki środowemu wzrostowi indeksów nowojorskich oraz pomyślnym doniesieniom z początku wczorajszej sesji na Wall Street. Nastroje inwestorów poprawiło przekonanie, że w USA nie powinno dojść do nasilenia inflacji.
Nowy JorkOd początku wczorajszej sesji na giełdzie nowojorskiej obserwowano umiarkowany wzrost cen akcji, który był kontynuacją środowej zwyżki Dow Jonesa o 123,65 pkt. (1,24%). Indeks ten oraz wskaźnik Nasdaq podniosły się wówczas, reagując na raport amerykańskiego banku centralnego, w którym stwierdzono, że gospodarce USA nie grozi wzrost inflacji. W tej sytuacji bez szczególnego niepokoju przyjęto opublikowane wczoraj dane wykazujące wyraźniejsze niż przewidywano zwiększenie sprzedaży detalicznej. Dodatnio na atmosferę wpłynęła też sugestia dziennika "The Wall Street Journal", że największe w USA biuro maklerskie - Merrill Lynch - może połączyć się z bankiem Chase Manhattan Corp. lub towarzystwem ubezpieczeniowym American International Group Inc. (AIG). Po sporych wahaniach Dow Jones zyskał przed południem ponad 50 pkt. (0,46%).LondynŚrodowy wzrost notowań na Wall Street zachęcił uczestników parkietu londyńskiego do kupowania akcji. Skłonności tej nie osłabiły dane potwierdzające wysoką koniunkturę w gospodarce USA. FT-SE 100 wzrósł o 138,90 pkt. (2,31%), do czego przyczyniła się też przedpołudniowa zwyżka Dow Jonesa podczas sesji czwartkowej. Uwagę zwracało duże zainteresowanie walorami brytyjskich firm telekomunikacyjnych, zwłaszcza British Telcom oraz Vodafone AirTouch. Wyraźnie zdrożały również papiery banków, a wśród nich szczególnie akcje HSBC.FrankfurtWe Frankfurcie najchętniej handlowano akcjami Deutsche Telekom w związku z informacją prasową o możliwym przejęciu przez tę spółkę Singapore Telecom. Papiery te zdrożały, podobnie jak walory koncernu chemicznego Bayer oraz producenta ciężarówek MAN. Bodźcem do wzrostu notowań pierwszej z tych firm były dobre wyniki i optymistyczne prognozy, drugiej zaś - możliwość dalszej konsolidacji wśród wytwórców samochodów użytkowych. Pozbywano się natomiast akcji spółki Veba ze względu na obawy przed zaostrzeniem konkurencji w produkcji energii elektrycznej. Staniały też walory firm Viag i RWE. DAX Xetra podniósł się o 107,74 pkt. (2,15%).ParyżParyski CAC-40 wzrósł o 96,71 pkt. (2,27%), mimo informacji o dużej sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, która może zachęcać do podwyżki stóp procentowych. Bodźcem było natomiast pewne wzmocnienie dolara. W dalszym ciągu drożały akcje producenta aluminium Pechiney pod wpływem decyzji o połączeniu z partnerami z Kanady i Szwajcarii. Wyraźny był również wzrost notowań giganta ubezpieczeniowego Axa, dzięki dobrym wynikom finansowym, a wśród nich pokaźnemu zyskowi jego spółki zależnej Sun Life. Zaskakująca była zwyżka cen walorów towarzystw naftowych Elf Aquitaine i TotalFina, mimo obniżenia notowań ropy.TokioTokijski Nikkei 225 wzrósł w czwartek po raz czwarty z rzędu, zyskując 211,81,81 pkt. (1,23%). Do kupowania akcji zachęciła inwestorów stabilizacja kursu dolara do jena, która osłabiła obawy eksporterów przed spadkiem konkurencyjności japońskich towarów. Dodatnim czynnikiem był też środowy wzrost nowojorskich wskaźników Dow Jones i Nasdaq w związku z raportem Zarządu Rezerwy Federalnej, wykazującym, że nie należy obawiać się nasilenia inflacji w USA.Szczególnym powodzeniem cieszyły się wczoraj w Tokio walory firm elektronicznych i informatycznych, szczególnie Sony Corp., Fujitsu Ltd. oraz Hitachi Ltd. Papiery pierwszej z tych spółek zyskały po części wskutek informacji o przygotowaniach do produkcji pierwszych na świecie twardych dysków z tworzyw sztucznych, wspólnie z firmą chemiczną Nippon Zeon. W tej sytuacji chętnie kupowano również akcje tej ostatniej.
Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI I GRZEGORZ ZYBERT