Bank Anglii w ogniu krytyki

Przedstawiciele centralnych banków czołowych potęg gospodarczych, które tworzą grupę G10, negatywnie ocenili stanowisko Banku Anglii, dotyczące radykalnej redukcji rezerw złota. Podczas spotkania w Bazylei skrytykowano stronę brytyjską za to, że w ciągu najbliższych kilku lat zamierza sprzedać przeszło połowę zasobów tego kruszcu, których łączną wartość ocenia się na 6,5 mld USD. Złoto ma być zastąpione rezerwami w obcych walutach.Banki centralne obawiają się, że w efekcie dojdzie do dalszego spadku ceny kruszcu, która w końcu lipca była już najniższa od dwudziestu lat. To zaś może postawić pod znakiem zapytania sens utrzymywania pokaźnych zasobów szlachetnego metalu. Ostatnio instytucjom tym nie wystarcza tradycyjna rola złota, jako zabezpieczenia przed inflacją oraz symbolu stabilności waluty, lecz chcą, by rezerwy pracowały przynosząc zyski. Dlatego najwięksi posiadacze tego kruszcu ostrzegli, że mogą pójść w ślady brytyjskiego banku centralnego i również pozbyć się znacznej części swych zapasów.Plany Banku Anglii budzą szczególny niepokój ze względu na wiodącą rolę, jaką Wielka Brytanii odgrywa na międzynarodowym rynku metali szlachetnych, jak również na ścisłe powiązania tamtejszego banku centralnego z londyńskim rynkiem złota.Na razie chęć sprzedaży 1300 ton metalu wyraził szwajcarski bank centralny, w związku z osłabieniem silnych dotychczas powiązań miejscowej waluty ze złotem. Analogiczne instytucje z Niemiec, Francji, Włoch i Stanów Zjednoczonych, mimo ostrzeżeń kierowanych pod adresem Banku Anglii, wolałyby nie zmniejszać swych rezerw oraz nie wszczynać publicznej debaty na temat roli złota. Jednak stanowisko Brytyjczyków może zmienić to nastawienie.Z drugiej strony możliwe, iż wyrażone w Bazylei obawy osłabią przekonanie Banku Anglii o potrzebie tak radykalnego zmniejszenia zasobów kruszcu. Podobno prezes brytyjskiego banku centralnego, Eddie George, mimo formalnego poparcia tej idei, był jej przeciwny. Natomiast rząd w Londynie podtrzymał oficjalnie decyzję w sprawie redukcji rezerw.

A.K.