W ostatnich latach japoński sektor bankowy znalazł się w trudnym położeniu, a jego gruntowna reforma, zainicjowana przez rząd, przebiega wolniej niż pierwotnie zakładano i budzi sporo zastrzeżeń. Nastroje w tamtejszych kołach finansowych poprawiły się więc znacznie, gdy trzy spośród największych banków w tym kraju zapowiedziały fuzję, która ma doprowadzić do powstania instytucji o aktywach wynoszących około 141 bln jenów (1,26 bln USD), a więc pierwszej na świecie o zasobach przewyższających magiczną kwotę 1 bln USD.Na połączenie swej działalności zdecydowały się drugi pod względem wielkości w Japonii Dai-Ichi Kangyo Bank, zajmujący szóstą pozycję Fuji Bank oraz plasujący się na siódmym miejscu Industrial Bank of Japan. W pierwszej fazie, tj. w przyszłym roku, zamierzają one utworzyć holding, a do ostatecznej fuzji miałoby dojść na początku 2002 r. Zostałyby wówczas połączone wszystkie sfery działalności trzech banków, a więc usługi hurtowe i detaliczne, obsługa przedsiębiorstw oraz bankowość inwestycyjna.Głównym celem całego przedsięwzięcia jest poprawa efektywności. Zarządy trzech banków zdają sobie bowiem sprawę, że tylko w ten sposób instytucje te mają szanse sprostać coraz ostrzejszej konkurencji ze strony rywali zagranicznych na liberalizowanym japońskim rynku usług finansowych. Mający powstać gigant ma też aspiracje, by wejść do grona czołowych banków o zasięgu światowym.Omawiana fuzja jest więc ważnym krokiem na drodze do odzyskania przez japońską bankowość w skali międzynarodowej pozycji utraconej w wyniku najgłębszego od drugiej wojny światowej kryzysu, który dotknął miejscową gospodarkę. Stanowi też zapowiedź scalenia tamtejszego sektora finansowego i zmniejszenia w efekcie liczby wielkich banków do sześciu lub siedmiu z osiemnastu obecnie.Zapowiedź fuzji zyskała aprobatę kół finansowych, a także władz w Tokio, które w zamian za udzieloną wiosną pomoc domagają się szybszego uzdrowienia bankowości. Nie brakuje też jednak wątpliwości. Niektórzy eksperci wskazują na trudną sytuację finansową łączących się instytucji. W 1998/99 roku, zakończonym w marcu, wszystkie poniosły pokaźne straty w związku z olbrzymimi odpisami na pokrycie złych długów. Również w bieżącym roku będzie konieczne przeniesienie w tym celu znacznych kwot do rezerw. Dużym problemem w warunkach japońskich może być też zapowiedziana prawie 20-proc. redukcja personelu.Natomiast pozytywnym sygnałem dla łączących się banków jest zapowiedź zbadania ich wiarygodności przez agencję Moody's, z możliwością poprawy obecnych ratingów.
A.K.