Tym razem Amerykanie nie pomogą
Jen osiągnął najwyższy od siedmiu miesięcy kurs wobec dolara. Przyczyną są informacje o lepszych, niż zakładano, prognozach wzrostu japońskiej gospodarki.Kurs jena przełamał barierę 110 za dolara. W styczniu, przy takim kursie waluty japoński rząd podejmował interwencje na rynku międzynarodowym w celu jej osłabienia. Tak wysoki kurs jena spowodował falę spekulacji, że japoński rząd znów będzie musiał przystąpić do interwencji. Wiceminister finansów Haruhiko Kuroda, uczestniczący w roboczym spotkaniu G7 w Berlinie, odmówił komentarzy w tej sprawie. Niektórzy ekonomiści uważają zaś, że obecnie interwencje na niewiele by się zdały, gdyż przyczyną wzrostu kursu jena są coraz większe nadzieje na poprawę sytuacji gospodarczej w Japonii.Ministerstwo Handlu i Przemysłu przewiduje wzrost produkcji przemysłowej o 4,7% w sierpniu i o 0,2% we wrześniu, co oznaczałoby, że w III kwartale zwiększy się ona o 4,3% w porównaniu z tym samym okresem 1998 r. Zdaniem ministra handlu i przemysłu Kaoro Yosano, recesja sięgnęła już dna i teraz może być tylko lepiej.Przed ponad rokiem, gdy kurs jena był rekordowo niski, z pomocą Japończykom przyszli Amerykanie. Departament Skarbu USA podjął wtedy interwencje na rynku międzynarodowym w obronie jena, podzielając obawy Tokio, że dalszy jego spadek może wywołać panikę w Japonii i zmusi Chiny do zdewaluowania swojej waluty. Japończycy liczą teraz na podobną pomoc, tyle że w celu zahamowania aprecjacji jena. W ostatnich trzech miesiącach jego kurs wzrósł bowiem wobec dolara o 12%, a przewartościowanie waluty może storpedować długo oczekiwane ożywienie japońskiej gospodarki.Tym razem jednak nie ma żadnych sygnałów z Waszyngtonu, że jest on gotów do podjęcia jakichś działań. Zważywszy bowiem na rekordowy deficyt handlowy USA, trudno dopatrzyć się powodów, dla których miałyby one przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności japońskiego eksportu. Inną przyczyną, dla której Departament Skarbu może być przeciwny interwencji jest to, że w przeciwieństwie do kryzysu, który skłonił Amerykanów do działań w 1998 r., obecne zmiany kursu jena są głównie wewnętrznym problemem Japonii i nie mają zasięgu regionalnego.
J.B.