Inwestorzy nie reagują na impuls z giełdy nowojorskiej

W piątek, mimo sporych wahań, notowania na giełdach frankfurckiej i paryskiej prawie nie uległy zmianie, a wzrost nastąpił tylko w Londynie. Na Wall Street nastroje inwestorów poprawiło wzmocnienie dolara wobec jena, ale inwestorzy europejscy prawie nie zareagowali na przedpołudniową zwyżkę Dow Jonesa.

Nowy JorkCzwartkowy wzrost kursu dolara do jena wpłynął dodatnio na nastroje inwestorów, osłabiając obawy przed zaostrzeniem polityki pieniężnej podczas najbliższego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku banku centralnego USA. Dlatego eksperci spodziewali się, że początek sesji piątkowej przyniesie odwrócenie trwającego od kilku dni spadku notowań na Wall Street. W czwartek Dow Jones stracił dalsze 63,96 pkt. (0,59%).Ostatnia w mijającym tygodniu sesja zaczęła się rzeczywiście od sporego wzrostu cen akcji. Szczególnie chętnie kupowano walory spółek branży informatycznej. Opublikowane właśnie dane statystyczne, które wykazały większą niż oczekiwano aktywność w amerykańskim budownictwie mieszkaniowym, nie wpłynęły w istotnym stopniu na zachowanie inwestorów. Przed południem Dow Jones podniósł się o przeszło 82 pkt. (0,76%). Wygaśnięcie transakcji terminowych i opcji przyczyniło się w piątek do znacznych wahań notowań.LondynNa giełdzie londyńskiej zachętę do nabywania akcji stanowił przedpołudniowy wzrost Dow Jonesa. Pozytywnie na nastroje wpływała też nadal perspektywa współpracy w telefonii komórkowej między British Telecom a amerykańskim AT&T. Akcje brytyjskiego potentata zdrożały wyraźnie pod wpływem nadziei na pełną fuzję obu firm. Duży był też wzrost notowań banku HSBC. FT-SE 100 zyskał 25,2 pkt. (0,42%), odwracając trwającą przez pięć poprzednich sesji zniżkę. Wzrost nie był jednak przekonujący ze względu na ciągłe obawy przed podwyżką stóp procentowych po obu stronach Atlantyku.FrankfurtWe Frankfurcie, po wahaniach, DAX Xetra praktycznie nie uległ zmianie, tracąc 0,48 pkt. (0,01%). Wśród spółek, których akcje cieszyły się dużym powodzeniem, były Dresdner Bank, HypoVereinsbank, Munich Re i BASF dzięki włączeniu ich do indeksu Euro Stoxx 50. Tymczasem optymistyczne prognozy zachęciły do kupowania walorów DaimlerChrysler. Zdrożały również papiery koncernu Thyssen Krupp oraz czołowego dostawcy oprogramowania SAP. Spadły natomiast notowania Deutsche Telekom, firm chemicznych Henkel i Schering, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Viag oraz potentata branży elektronicznej Siemens.ParyżParyski CAC-40 wzrósł zaledwie o 3,77 pkt. (0,08%). Największy był popyt na walory ST Microelectronics. Na niskim poziomie ustalono bowiem ceny jego akcji w ramach najbliższej emisji. Uwagę zwracał też wzrost notowań firm LVMH i France Telecom w związku z ich pomyślnymi wynikami. Tymczasem zawieszono obrót akcjami banków Dexia i Dexia France przed niedzielnym oświadczeniem, które - jak sądzono - miało dotyczyć ich fuzji.TokioPo odwróceniu początkowego spadku Nikkei 225 zyskał 50,68 pkt. (0,29%). Impulsem do kupowania akcji było przezwyciężenie słabości przez dolara. Powrót jego kursu do poziomu powyżej 106 JPY zmniejszył obawy, że zbyt mocny jen wpłynie niekorzystnie na konkurencyjność japońskiego eksportu i w efekcie zahamuje ożywienie w tamtejszej gospodarce. Poprawa nastrojów nie była jednak równoznaczna z powrotem optymizmu na tokijski parkiet. Przeciwnie, obawiano się wciąż dalszych wahań kursów i liczono na uzgodnienie przez banki centralne Japonii oraz USA wspólnych działań, które ustabilizowałyby relację między obu walutami.Na uwagę zasługiwał znaczny spadek ceny akcji firmy informatycznej Softbank, gdyż mocny jen zmniejszył wartość jej udziałów w spółkach amerykańskich. Tymczasem zdrożały walory detalicznej firmy handlowej Best Denki, która ma utworzyć z Softbank joint venture.

Kolumnę redagują: ANDRZEJ KRZEMIRSKI I ADAM MIELCZAREK