Tydzień na rynku surowców

Giełdy metaliW mijającym tygodniu doszło do znacznego spadku kursów większości metali. Najbardziej, bo aż o 3,5%, potaniało złoto. Było to m.in. wynikiem poniedziałkowej wyprzedaży tego metalu na zorganizowanej przez Bank Anglii aukcji, a także odroczenia zakupów przez nabywców złota, którzy czekają na dalsze spadki. Aukcja Banku Anglii była już trzecią od czerwca br. Większość inwestorów zapomniała już o ograniczeniach w wyprzedaży złota, które zostały ustalone przez 15 europejskich banków centralnych we wrześniu br. Zdaniem dealerów, banki centralne zwiekszą podaż na rynkach poza Europą. Większość z nich jest przekonana, że w najbliższym czasie dojdzie do dalszej obniżki cen, którą wywołają zarówno producenci, jak i spekulanci. - Obecnie najważniejszym pytaniem jest to, czy inwestorzy będą skłonni wyprzedawać złoto poniżej 275 USD za uncję. Przebicie tego poziomu będzie oznaczało, że rynek złota znów wchodzi w fazę bessy - powiedział Bloombergowi Kamal Naqvi, analityk Macquarie Equities z Londynu. Na LME spore spadki zanotowało też srebro, którego cena znajduje się na poziomie 513 USD/troyuncję, czyli bardzo blisko poziomu wsparcia.Od ubiegłego piątku nieznacznie spadła cena miedzi. Spadkowy trend na rynku tego surowca jest charakterystyczny w grudniu, gdy w związku z zimą spada popyt na wykorzystywane w budownictwie rury i kable miedziane. Pozytywnie dla cen miedzi kształtuje się natomiast poziom zapasów, które wciąż spadają.Giełdy ropyUbiegły tydzień przyniósł znaczne wahania cen ropy. W poniedziałek na rynek napłynęły informacje pozytywne dla importerów, tzn. zapowiedzi wznowienia eksportu przez Irak i wypowiedzi przedstawiciela Arabii Saudyjskiej, która jest członkiem OPEC, o możliwości zwiększenia wydobycia tego surowca w celu zahamowania dalszych wzrostów cen. Informacje te wywołały spadek cen ropy do poziomu poniżej 24 USD za baryłkę, najniższego od początku listopada. We wtorek i środę doszło jednak do ponownego powrotu cen tego surowca do poziomu szczytu. Było to wynikiem zdementowania obu wcześniejszych informacji przez Kuwejt, Wenezuelę i Irak.

ADAM ŁAGANOWSKI