Co oznaczają rekomendacje
Nikt nie wie dokładnie, w jakim stopniu inwestorzy wykorzystują rady specjalistów i opierają swoje decyzje na rekomendacjach. Jeśli już ktoś kieruje się rekomendacjami, to oczekuje, aby były one klarowne. Tymczasem każda instytucja ma swoje własne definicje tego, co należy rozumieć pod pojęciem kupuj, sprzedaj.
Na pozór może się wydawać, że słowo kupuj w nagłówku rekomendacji oznacza, że należy kupować akcje. W zasadzie tak jest, ale ? jak to bywa ? szczegóły okazują się nieco bardziej skomplikowane. Po bliższej analizie raportów nasuwa się wniosek: słowo kupuj oznacza wprawdzie rekomendację kupna, ale oczekiwania co do konkretnej stopy zwrotu z inwestycji mogą być zupełnie odmienne.Okazuje się, że nie ma żadnych reguł i poszczególne biura stosują własną terminologię dla rekomendacji. ? Wystawiając rekomendację kupuj, sądzimy, że inwestycja ta przyniesie zysk. Polecamy tylko takie akcje, które sami też kupilibyśmy ? mówi Iwona Kubiec z Domu Maklerskiego Elimar. Podkreśla ona, że słowo kupuj ma w niektórych przypadkach pojęcie względne, gdyż nie oznacza, że konkretny papier wzrośnie, ale zyska pewien procentowy przedział w stosunku do benchmarku (odnośnikiem jest Warszawski Indeks Giełdowy). ? Dla przeciętnego inwestora mała to pociecha, kiedy WIG spada o 40%, a akcje rekomendowane do kupna tracą jedynie 15% ? mówi I. Kubiec.W przypadku Polskiego Domu Maklerskiego (dawniej PDM Pioneer) słowo kupuj oznacza, że analitycy są przekonani, iż dana akcja jest niedowartościowana i jej kurs wzrośnie. Jednak część instytucji wydaje rekomendacje ściśle związane z poziomem WIG. Takie rozwiązanie przyjął np. Centralny Dom Maklerski Pekao SA oraz Bankowy Dom Maklerski PKO BP. Przykładowo, w nomenklaturze BDM kupuj oznacza, że dana akcja ?jest niedowartościowana i biuro oczekuje wzrostu jej kursu w tempie szybszym niż WIG?. W przypadku CDM Pekao kupuj oznacza, iż biuro uważa, że ?dana akcja da zwrot lepszy o co najmniej 20% niż WIG w okresie najbliższych 6 miesięcy lub do zmiany rekomendacji?.CDM postanowił zmienić nazwy swoich rekomendacji na początku tego roku. Przykładowo, dawną rekomendację akumuluj zmieniono na ponad rynek. Obie wyrażają ten sam pogląd: ?uważamy, że dana akcja da zwrot o 10 do 20% wyższy niż WIG w okresie najbliższych 6 miesięcy lub do zmiany rekomendacji?.Dlaczego CDM Pekao zdecydował się na wydawanie rekomendacji względnych do indeksu WIG? Powód jest banalny. Polska giełda jest bardzo podatna na dynamiczne wzrosty i głębokie spadki indeksu. Dzięki nowemu podejściu ? tłumaczy CDM Pekao ? ?udaje się nam uniknąć sytuacji, kiedy na polskim rynku, bardzo poddającym się trendom, należałoby w niektórych chwilach zmieniać wszystkie niemalże rekomendacje na kupuj lub sprzedaj, jak miało to miejsce na początku września i w połowie listopada ubiegłego roku?. We wrześniu 1999 r. warszawska giełda przeżyła lekkie załamanie ? spadały akcje większości spółek. CDM musiałby natychmiast zareagować. Dlatego forma rekomendacji względnej jest pewnym rodzajem asekuracji.Trzeba podkreślić, że analitycy oceniając daną spółkę na ogół trafnie oceniają jej perspektywy patrząc na nią ?od wewnątrz?. Nikt jednak nie potrafi dokładnie przewidzieć reakcji psychologicznych tłumu. W skrajnych sytuacjach, kiedy na giełdzie spada wszystko, ludzie najczęściej nie zastanawiają się i sprzedają także spółki o dobrych fundamentach.CDM i BDM wydają rekomendacje w odniesieniu do benchmarku także z innego powodu. Jako biura nastawione na nieco mniejszych klientów, przeważnie indywidualnych, analizują kilkadziesiąt spółek. Tymczasem zachodnie instytucje wydające rekomendacje dla polskich firm skupiają swoją uwagę na garstce nielicznych, najbardziej płynnych giełdowych spółek, zwłaszcza tych, których GDR-y notowane są w Londynie. W przypadku zmiany trendu czy osiągnięcia jakiegoś poziomu cenowego łatwiej jest zmienić rekomendację dla jednej czy dwóch spółek niż dla 50. Trzeba zaznaczyć, że zagraniczne instytucje zazwyczzą kupować jakąś akcję jedynie do pewnego poziomu (target price).Okazuje się jednak, że drobni polscy inwestorzy nie bardzo zdają sobie sprawę z różnicy w podejściu poszczególnych instytucji do nomenklatury rekomendacji. Dlatego trudno im zrozumieć, dlaczego rekomendowana do kupna akcja spada, a mimo to ? zdaniem maklerów ? wszystko jest w porządku.Nie jest to jedyny problem, z którym stykają się twórcy analiz. ? Ludzie oczekują stanowczych i zdecydowanych rekomendacji i nie zadowalają się stwierdzeniami, że jakaś akcja może mieć większy potencjał wzrostu od przeciętnej ? mówi I. Kubiec. Opinię tę podziela również Wojciech Bury z Domu Inwestycyjnego BRE Banku. ? Mieliśmy z tym kłopoty. Inwestorom nie podobają się rekomendacje w stylu ?kupuj długoterminowo? czy ?trzymaj?, ?neutralnie? ?lepiej niż rynek? ? przyznaje. Jego zdaniem, czytając takie rekomendacje są nieco zdezorientowani i nie wiedzą, jaką decyzję mają podjąć.Taka postawa wynika nie tylko z braku znajomości branży czy realiów rynkowych, ale składają się na nią też czynniki psychologiczne. Inwestorzy podpierający się rekomendacjami robią to dlatego, że sami nie potrafią dokładnie określić, czy giełda pójdzie do góry czy spadnie, ani też tego, jak zachowa się kurs danej spółki. Trudno aby było inaczej w sytuacji, kiedy rynek rozwija się tak dynamicznie, że w zasadzie nikt nie potrafi określić jego przyszłości. Jednak oczekiwanie na zdecydowaną radę wynika z czegoś innego: ludzie nie lubią podejmować decyzji, co do których nie mają przekonania. Co więcej, w sytuacji kiedy zdecydują się zaufać specjalistom oceniającym spółki, ewentualnymi błędami można zawsze obarczyć kogoś innego.
Postawiliśmy kilka pytań związanych z rekomendacjami. Pierwsze dotyczyło tego, kto jest uprawniony do korzystania z rekomendacji w poszczególnych biurach. Kolejne pytanie to ceny rekomendacji. Trzecie pytanie to termin odtajniania rekomendacji. Okazuje się, że nie ma żadnych zbiorowych reguł dotyczących tych trzech kwestii.
BDM PKO BP1. Głównie dla klientów biura. BDM przygotowuje trzy raporty kwartalne i około 12 analiz.2. Jeżeli w ciągu kwartału prowizja na rachunku inwestycyjnym wynosi do 1000 zł ? 45 zł, 1000-2000 zł ? 30 zł, 2000-3000 zł ? 15 zł, powyżej 3000 zł bezpłatnie. Pojedyncze raporty 10 zł dla klientów, analizy po 2 zł (dla klientów) i 5 zł dla innych inwestorów. Klienci posiadający rachunki internetowe mają bezpłatny dostęp do rekomendacji na stronach internetowych.3. 21 dni od daty wystawienia.