Pewną tradycją staje się u nas taka zależność, że gdy rynek akcji mało kogo cieszy (jeśli nie liczyć posiadaczy krótkich pozycji na kontraktach lub całej armii tych, którzy ? zgodnie z możliwością daną im ?już? (!) od początku tego roku ? posprzedawali to i owo ?na krótko?), to wtedy dziwnie zwiększa się liczba spraw dyskusyjnych (z punktu widzenia naszego prawa), a właśnie tego rynku dotyczących... Tak jakby malejące zyski (choćby tylko papierowe) budziły upiory ? bo też niektóre z tych spraw robią (przynajmniej na mnie) okropne wrażenie. Dyżurny (niemal) pogląd, że mamy dobre i przejrzyste prawo (o publicznym (...) + kh), tak wszechobecny w tzw. wypowiedziach ?na okoliczność?, zdaje się być dotkliwie weryfikowany przez tych, którzy umieją wykorzystywać każdą lukę; osobnym dramatem jest zresztą kwestia skuteczności samego egzekwowania prawa. I nagle, niemal co dzień, coś nowego: Hiszpanie ruszyli chyba tą samą drogą, którą rok temu przetarli Austriacy, sprawa Polifarbu Dębica w sądzie, BIG-BG się odwoła (tegoroczne wydarzenia pokazują, iż jest w tym mistrzem), a na NWZA w BOŚ SA uchwalono po prostu, że te obrady się nie odbyły... Były więc ?wirtualne??Swoją drogą bardzo ciekawe, iż z dwóch banków z centralami w Warszawie problemy jednego (BIG-BG) sądy rozstrzygają niemal od ręki (vide: walka z Deutsche), i przeważnie po myśli jego władz, a drugi (KB) już od blisko pół roku nie może doczekać się żadnego werdyktu po listopadowym, analogicznym ?wniosku porządkowym? (!?) o nieodbywaniu obrad...