Wieści z Nowego Jorku znów zachęcały do sprzedaży akcji

Negatywne wieści z Nowego Jorku po raz kolejny zachęciły środkowoeuropejskich inwestorów do pozbywania się akcji, szczególnie firm high-tech. Wskaźniki giełd w Budapeszcie i Pradze spadły o ponad 2%. Znacznie mniej, bo 0,62%, stracił moskiewski RTS.

BudapesztW kiepskich nastrojach kończyli tydzień uczestnicy giełdy budapeszteńskiej. W reakcji na znów negatywne doniesienia z rynku amerykańskiego węgierski wskaźnik BUX spadł o 2,35% i na koniec dnia wyniósł 9455,08. ? Wszystkiemu winna jest zła globalna koniunktura ? powiedział agencji Reutera Tamas Szatmari, makler z Takarek Broker, dodając, że inwestorzy sprzedawali jednak nie wszystkie papiery, lecz walory wybranych spółek. Dotyczyło to przede wszystkim koncernu telekomunikacyjnego Matav. W tych okolicznościach giełda zignorowała opublikowane dane, dotyczące stanu węgierskiego budżetu w pierwszym kwartale br.PragaSilnym spadkiem cen akcji zakończył się tydzień na praskiej giełdzie. W dalszym ciągu taniały przede wszystkim walory spółek telekomunikacyjnych w reakcji na utrzymującą się bessę na Nasdaq. Czescy maklerzy wskazywali jednak, że akcji wyzbywali się przede wszystkim specjaliści, natomiast inwestorzy instytucjonalni wstrzymywali się od decyzji, czekając na dalszy spadek cen do bardziej atrakcyjnego poziomu z punktu widzenia kupna. ? Nikt z maklerów specjalistów nie chciał zostać z akcjami tych spółek na weekend, zważywszy na to, co dzieje się w Nowym Jorku ? powiedział Reutersowi Richard Skacel, makler z praskiego biura RC&I. Poza koncernami telekomunikacyjnymi ? Cesky Telecom i Ceske Radiokomunikace, których akcje staniały odpowiednio o 4,6% i 2,3%, inne czeskie blue chips zanotowały nieznaczne spadki notowań. Mimo to wskaźnik PX 50 obniżył się o 2,18% i na koniec dnia ukształtował się na poziomie 614,8 pkt.MoskwaW piątek na rynku moskiewskim miał miejsce niewielki spadek notowań. Wskaźnik RTS obniżył się o 0,61% i zakończył tydzień na poziomie 220,68 pkt. Wprawdzie na rynku zanotowano po raz kolejny niewielkie obroty (24,8 mln USD), jednak ? zdaniem lokalnych specjalistów ? widać pewne oznaki ożywienia. ? Po bardzo słabym starcie w drugiej połowie sesji zaczęło się coś dziać. Choć wciąż od transakcji powstrzymuje się zagraniczny kapitał, bojąc się wahań na rynkach amerykańskich ? powiedział Reutersowi Michael Stein, makler z moskiewskiego biura United Financial Group. Uważa on, że rynkowi rosyjskiemu mogą sprzyjać wypowiedzi pełniącego obecnie obowiązki szefa MFW Stanleya Fishera, który nie wyklucza, że latem zostaną wznowione negocjacje w sprawie pomocy kredytowej. Ponadto oczekuje się, że na początku maja, gdy Władimir Putin formalnie zostanie prezydentem, ogłosi on prorynkową politykę gospodarczą.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI