Korzystne wyniki firm amerykańskich zachęcają do kupowania akcji
Podczas sesji wtorkowych wzrosły notowania na największych parkietach europejskich, w reakcji na krzepiące wieści z Nowego Jorku. W dalszym ciągu odrabiały tam niedawne straty Nasdaq i Dow Jones, a zachętę do kupowania akcji stanowiły dobre rezultaty czołowych przedsiębiorstw amerykańskich.
Nowy JorkW poniedziałek nowojorskie indeksy odrobiły dużą część piątkowych strat. Dow Jones wzrósł o 276,74 pkt. (2,69%). Nasdaq zyskał 217,87 pkt. (6,56%), co było jego największym punktowym wzrostem. S&P 500 podniósł się o 3,31%, a Russell 2000 o 1,21%. Wbrew pesymistycznym przewidywaniom, wczorajsza sesja na Wall Street zaczęła się od wzrostu notowań. Dow Jones podniósł się przed południem o ponad 144 pkt. (1,37%), do czego przyczyniły się korzystne rezultaty wielu dużych firm amerykańskich. Szczególnie dobrze wypadły Coca-Cola, największy na świecie producent sprzętu budowlanego i górniczego Caterpillar oraz potentat przemysłu tytoniowego Philip Morris. Tymczasem na rynku Nasdaq odrabiano w dalszym ciągu poniesione niedawno straty i tamtejszy wskaźnik zyskał w godzinach przedpołudniowych 4,29%, korzystając zwłaszcza z popytu na akcje firmy Intel. Dow Jones Composite Internet Index wzrósł w tym czasie aż o 10,17%.LondynLondyński FT-SE 100 zyskał 79,4 pkt. (1,32%) dzięki pomyślnym wieściom z Nowego Jorku. Jednak wśród inwestorów utrzymywała się niepewność w związku z możliwością podwyżki stóp procentowych w USA. Czekano też na publikację wyników finansowych czołowych przedsiębiorstw amerykańskich. Wyraźnie spadły notowania BP Amoco, gdyż korygowano portfele inwestycyjne po przejęciu przez naftowego giganta firmy Arco. Tym razem mniej handlowano akcjami VodafoneAirTouch, ale akcje spółek telekomunikacyjnych ogólnie wzrosły.FrankfurtWe Frankfurcie, mimo krzepiących wieści zza Atlantyku, atmosfera nie była dobra. DAX Xetra podniósł się nieznacznie, o 9,35 pkt. (0,13%), a większy wzrost uniemożliwił spadek notowań BMW. Obawiano się bowiem, że nieprędko uda się sprzedać brytyjskie zakłady Rover. Natomiast chętnie kupowano akcje Deutsche Telekom, towarzystwa lotniczego Lufthansa, które zamierza nabyć udział w Austrian Airlines, oraz koncernu Siemens. Po początkowym wzroście staniały walory potentata informatycznego SAP. Umiarkowanym zainteresowaniem cieszyły się akcje koncernów Volkswagen i Thyssen Krupp.ParyżNa parkiecie paryskim odrabiano ostatnie straty w reakcji na poniedziałkowy wzrost notowań w Nowym Jorku. Największym zainteresowaniem cieszyły się walory France Telecom dzięki optymistycznym perspektywom oraz pomyślnemu debiutowi niemieckiej firmy T-Online. Zdrożały też akcje innych spółek telekomunikacyjnych i internetowych, a także przedsiębiorstw medialnych. Były wśród nich Canal Plus, grupa telewizyjna TF1, Equant oraz producent sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel. Tymczasem obawy przed zaostrzeniem polityki pieniężnej przez EBC zachęciły inwestorów do sprzedaży papierów instytucji finansowych. CAC-40 wzrósł o 86,90 pkt. (1,43%).TokioPomimo pozytywnego bodźca z Nowego Jorku, tokijski Nikkei 225 obniżył się o 39,12 pkt. (0,21%), chociaż zdołano odrobić znacznie większe straty z początku dnia. Czynnikiem, który uniemożliwił wzrost notowań, były zapowiedziane zmiany w głównym indeksie giełdowym. Nadal pozbywano się akcji spółek opuszczających Nikkei, natomiast powodzeniem cieszyły się walory firm, które je zastąpią, takich jak NTT Docomo czy Matsushita Communications Industrial. Zdrożały również papiery czołowych przedsiębiorstw sektora high-tech ? Sony i Fujitsu. Tymczasem trwała wyprzedaż akcji największych inwestorów internetowych ? Softbank oraz Hikari Tsushin.HongkongPoniedziałkowy wzrost indeksów nowojorskich poprawił nastroje na giełdzie w Hongkongu, pobudzając zwyżkę wskaźnika Hang Seng o 515,95 pkt. (3,5%). Na początku sesji była ona jeszcze większa, ale później uległa osłabieniu, gdyż uczestnicy rynku mieli wątpliwości, czy w Nowym Jorku dojdzieo utrwalenia tendencji wzrostowej. Najchętniej kupowano akcje przedsiębiorstw chińskich, które opublikowały korzystne wyniki finansowe. Inwestorzy chcieli się bowiem zabezpieczyć się przed negatywnymi impulsami z USA, związanymi ze spodziewaną podwyżką stóp procentowych.
Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI