Papier kontra internet

W internecie można zapoznać się z ofertą firm leasingowych, wyliczyć wysokość rat, a nawet rozpocząć procedurę leasingową. Jednak do zawarcia umowywciąż potrzebny jest podpis klienta na normalnym, papierowym dokumencie.Co do wykorzystania internetu jako kanału dystrybucji w przyszłości zdania są podzielone. Jedni uważają, że papieru i kontaktu bezpośredniego z klientemnic nie zastąpi, inni widzą w sieci spore perspektywy.

Jeśli ktoś jest zainteresowany leasingiem, największym problemem jest znalezienie w internecie potrzebnych adresów. W tym przypadku nie sprawdzają się popularne wyszukiwarki, a poszukiwanie firm poprzez wpisywanie nazw do okienka adresowego niewiele daje.W końcu jednak udaje się znaleźć odpowiednie adresy. A wtedy okazuje się, że oferta firm leasingowych w internecie jest bardzo szeroka. W sieci można znaleźć adresy przedstawicielstw lub ? jeśli ktoś jest zainteresowany ? regionów, gdzie firmy poszukują swoich reprezentantów. Można dowiedzieć się, jakie dokumenty należy złożyć, jaki rodzaj leasingu wybrać. Podane są przykładowe raty dla różnych rodzajów przedmiotów leasingowych, a w niektórych wypadkach ich wysokość można wyliczyć samodzielnie poprzez wpisanie odpowiednich danych do umieszczonych na stronach kalkulatorów. Z internetu można dowiedzieć się także o oferowanych przez firmy promocjach.W większości przypadków internet traktowany jest przez firmy leasingowe jako dodatkowy, znacznie obszerniejszy niż w przypadku innych mediów, sposób promocji firmy. Choć nie wszyscy z tego instrumentu korzystają. Spośród 10 największych firm leasingowych nie udało się PARKIETOWI znaleźć adresów internetowych pięciu z nich. Nie znaczy to jednak, iż w sieci nie można się zorientować w ofercie tej piątki. Np. propozycje BRE Leasing dla klientów zostały przedstawione na stronie firmy-matki, choć w ograniczonej formie.Znacznie lepiej wygląda sytuacja w przypadku giełdowych firm leasingowych. Wszystkie cztery mają swoje strony intenetowe, choć witryna Leasco jest dopiero w przygotowaniu. Ale w zamian za to np. na stronie EFL można znaleźć nie tylko prezentację firmy i informacje o ofercie oraz promocjach, ale także wybór tekstów prasowych o przedsiębiorstwie i komunikaty spółki.Wirtualna sprzedaż?O ile więc dostęp do informacji o leasingu i firmach leasingowych w internecie jest całkiem dobry, gorzej wygląda sytuacja z wykorzystaniem sieci jako kanału sprzedaży. Nieliczne firmy na swoich stronach proponują rozpoczęcie procedury leasingowej poprzez internet. Np. na stronie Amerlease jest ankieta, w której chętni mogą podać dokładne informacje o swojej firmie, o tym, co ma być przedmiotem leasingu, jego wartości. Jednak, jak powiedział PARKIETOWI Paweł Jakubczyk, dyrektor finansowy Amerlease, strona cieszy się umiarkowaną popularnością.? Jeśli brać pod uwagę upowszechnienie internetu w Polsce, to liczba ofert przesłanych do nas poprzez stronę jest całkiem spora ? powiedział. ? Jednak stanowią one zaledwie ułamek procenta całej sprzedaży firmy.Jego zdaniem, być może wynika to z braku reklamy. Przedsiębiorstwo dopiero planuje swoją kampanię, w której również będzie informowało o swoim adresie w sieci.Jednak główną przyczyną jest nieufność klientów wobec bezpieczeństwa w internecie. ? Zazwyczaj zainteresowani w ankiecie podają tylko podstawowe dane i telefon kontaktowy ? przyznał. ? Czasem informują także o wartości przedmiotu leasingu, ale nie wypełniają już rubryk z bardziej szczegółowymi danymi.Na razie nie ma możliwości zawarcia umowy leasingowej przez komputer. Brakuje bowiem prawa o tzw. elektronicznym podpisie, które umożliwia zawieranie transakcji poprzez łącza komputerowe. Jednak nawet gdy taka ustawa się pojawi, wciąż szanse na leasing przez internet będą niewielkie. ? Nie wyobrażam sobie oddania w leasing czegokolwiek bez fizycznego kontaktu z klientem i jego dokumentami ? powiedział P. Jakubczyk. ? Musi być konwencjonalna weryfikacja.Bardziej optymistyczny jest Europejski Fuusz Leasingowy, w którego strategii zapisane zostały inwestycje w internet m.in. jako kanał dystrybucji. W tej chwili firma wdrożyła program Interleasing, który objął współpracujących z nią dealerów Intela oraz Hewllett-Packarda. Dzięki niemu klient jest w stanie podczas jednej wizyty u dealera uzyskać decyzję kredytową z EFL i zawrzeć umowę leasingową. Jak powiedziała PARKIETOWI Jolanta Bogusz, szefowa departamentu marketingu w EFL, planuje się rozszerzyć też program na leasing samochodów.? Jednak na razie leasingowy home-banking nie jest możliwy ? przyznała. ? Wiąże się to z brakiem podpisu elektronicznego, ale przede wszystkim z problemami związanymi z oceną wiarygodności kredytowej klienta.Również Centrum Leasingu i Finansów zamierza szerzej wykorzystywać internet. Na stronie firmy znajduje się adres elektroniczny, pod który klienci przesyłają zapytania. Firma w odpowiedzi przesyła ofertę, a klient ? również drogą elektroniczną ? może ją przyjąć. Poprzez e-mail klienci mogą przesyłać potrzebne dokumenty, choć czasem CLiF sprawdza wersje oryginalne, papierowe u swoich przyszłych kontrahentów. Ale podpisanie umowy następuje już w normalny sposób, w obecności pracownika firmy.? Poprzez e-mail otrzymujemy sporo zapytań, które potem skutkują zawarciem umowy ? powiedział Dariusz Baran, prezes CLiF. Jego zdaniem, jeśli pojawi się tzw. podpis elektroniczny, cały proces będzie można załatwić poprzez sieć. Sprawdzanie dokumentów i tak bowiem zazwyczaj następuje w miejscach ich wystawienia. Np. jeśli klient przesyła dokument o prowadzeniu działalności gospodarczej, pracownicy CLiF-u sprawdzają go w sądzie, a nie u klienta.

Marek Siudaj