Limity inwestycyjne do zmiany
Zarządzający OFE postanowili przygotować własne propozycje limitów inwestycyjnych. Najbardziej krytykowany jest limit zaangażowania 95% aktywów funduszu w niektóre kategorie lokat. Zdaniem szefów PTE, mocno utrudnia on działalność funduszy.Nowe propozycje mają zostać przygotowane do połowy maja. Zarządzający najprawdopodobniej zechcą je potem pod szyldem Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych przekazać do Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi i Ministerstwa Pracy. Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się w Izbie przed świętami.Najwięcej słów krytyki padło na temat limitu, który mówi, iż OFE muszą zainwestować co najmniej 95% aktywów w niektóre kategorie lokat (obligacje, akcje notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych itp.). Zarządzający wskazują, że jest on powtórzeniem innych zapisów ustawy, która przecież wprowadzają ograniczenia dla każdego z instrumentów. Limit 95% jest więc tylko rodzajem podwójnego zabezpieczenia.Na dodatek poważnie utrudnia życie, jako że fundusze muszą informować o jego naruszeniu. A zdarza się to często, gdy fundusz przeprowadza większe transakcje. Na dodatek łatwo jest ?wypaść? poza to ograniczenie, ze względu na sposób jego naliczania.Zarządzający twierdzą, że najlepiej byłoby go zlikwidować. Jeśli się to nie uda, to warto byłoby chociaż zmienić sposób jego naliczania. Obecnie liczony jest on od aktywów netto, czyli nie uwzględnia np. należności powstałych przy sprzedaży akcji. Powoduje to zmniejszenie się wartości części akcyjnej oraz aktywów netto i w rezultacie inne składniki nawet bez zmiany wartości zwiększają swój udział. Zarządzający woleliby, aby limit 95% naliczać od całości aktywów.Doprecyzowania wymagają przepisy o lokatach w jednostkach funduszy inwestycyjnych. Zarządzający chcieliby wiedzieć, czy mogą lokować środki OFE w funduszach zarządzanych przez firmy z tej samej grupy kapitałowej. Część dozwolonych przez prawo lokat jest praktycznie niedostępna na rynku, np. zabezpieczone całkowicie obligacje niepubliczne firm. Tymczasem na rynku dostępne są papiery dłużne, emitowane m.in. przez polskie oddziały dużych koncernów, a OFE nie mogą ich kupować ze względu na brak zabezpieczenia.Największe OFE chciałyby również wyjaśnienia wątpliwości prawnych, dotyczących inwestycji zagranicznych. Ich zdaniem, mogłyby one być obecnie korzystne dla klientów funduszy emerytalnych nie tylko ze względu na stabilność największych rynków, ale również ze względu na słabnącego ostatnio złotego. Klienci OFE mogliby dodatkowo zarabiać na różnicach kursowych.
M.S.