Francuskie spółki ograniczają prawa inwestorów
Dwie wielkie francuskie spółki giełdowe wprowadziły ograniczenia w wykonywaniu przez akcjonariuszy prawa głosu. Decyzje te wywołały krytykę ze strony zagranicznych inwestorów instytucjonalnych.Ograniczenia zmniejszające odpowiedzialność zarządów przed akcjonariuszami wprowadziły Vivendi ? przez udziały w Elektrimie Telekomunikacji obecna również na polskim rynku ? oraz niedawno sprywatyzowany bank Credit Lyonnais.Akcjonariusze Vivendi na dorocznym walnym zgromadzeniu zaaprobowali wniosek o osłabienie głosów tych inwestorów, którzy posiadają ponad 2% kapitału spółki. Credit Lyonnais wprowadził zaś do swojego statutu klauzulę, która pozwala bankowi pozbawiać akcjonariuszy ich głosów. Mówi się, że ten nowy przepis zostanie zastosowany wobec Dresdner Banku i to na najbliższe dwa lata. Niemiecki bank ma ponad 3,6--proc. udział w Lyonnais, co czyni zeń czwartego największego akcjonariusza francuskiej spółki. Nieco wcześniej, bo w ubiegłym tygodniu, Societe Generale postanowił ograniczyć głosy do 15% bez względu na wielkość udziałów w kapitale tego banku.Francuskie prawo spółek nie gwarantuje równego traktowania wszystkim akcjonariuszom i co piąta spółka wchodząca w skład indeksu dla blue chips CAC 40 nie uznaje zasady, że jedna akcja to jeden głos. Prezes Vivendi Jean-Marie Messier zapewnia mniejszościowych udziałowców, że celem wprowadzenia tych ograniczeń jest ochrona drobnych inwestorów przed utratą kontroli nad spółką, gdyż wielcy udziałowcy mogliby zdominować głosowanie, wykorzystując niską frekwencję na walnym zgromadzeniu.Stowarzyszenie drobnych inwestorów ANAF pierwotnie było przeciwne tej propozycji, ale zmieniło zdanie pod wpływem argumentów prezesa Messiera ostrzegającego, że Vivendi jest słabo zabezpieczona przed ewentualnymi zakusami agresywnego inwestora zagranicznego.Inni inwestorzy wyrażają jednak poważne wątpliwości co do tych zmian. Największe stowarzyszenie działające na rzecz prac akcjonariuszy ADAM zaskarżyło tę uchwałę walnego Vivendi i zagroziło sądem Societe Generale. Uważa ono, że Vivendi powinno zachęcać więcej akcjonariuszy do udziału w głosowaniu, zamiast przepisami ograniczać siłę tych, którzy głosują.Prezes Lyonnais, Jean Peyrelevade, domagał się takiej klauzuli w statucie banku, która nakładałaby na inwestorów obowiązek powiadamiania o zwiększeniu udziałów ponad 0,5% pod groźbą utraty głosów przekraczających ten próg. W rezultacie Dresdner Bank mógłby wykonywać zaledwie jedną siódmą głosów wynikających z liczby posiadanych akcji. Poinformował też, że zmiany w statucie wprowadzono na życzenie innych dużych inwestorów, m.in. banku Credit Agricole i towarzystwa ubezpieczeniowego Axa.
J.B.