W minionym tygodniu złoty stracił na wartości 4 % do dolara i 2,3% do euro. Przyczynami tej sytuacji są umocnienie dolara do euro oraz wysoka inflacja i deficyt obrotów bieżących w Polsce.

Na otwarciu dolara wyceniano na 4,3808 złotego, a euro na 3,9952 złotego. W czwartek waluty te kosztowały odpowiednio 4,3900 i 3,9760. Rano dealerzy przewidywali, że w ciągu dnia polska waluta może stracić do dolara. Ich zdaniem, powinna się zatrzymać na poziomie 4,4 złotego do dolara.Jednak już przed fixingiem poziom ten został przekroczony. Na sesji międzybankowej NBP ustalił kurs złotego do dolara na 4,4234 oraz na 4,0226 do euro. W czwartek na fixingu waluty te wyceniono na 4,3060 i 3,9643. W czasie dnia dolar kosztował nawet 4,49 złotego.W piątek Hanna Gronkiewicz-Waltz komentując duże osłabienie złotego powiedziała, że jest to wynik umocnienia dolara na świecie oraz wysokiej inflacji i deficytu obrotów bieżących w Polsce. Stwierdziła, że Narodowy Bank Polski nie zamierza bronić złotego, gdyż jego poziom powinien być regulowany wysokością stóp procentowych.Pod koniec dnia za dolara płacono 4,4800, a za euro 4,0694. Zdaniem dealerów, do gwałtownej straty polskiej waluty przyczyniło się również zamykanie pozycji przez inwestorów przed długim weekendem.

P.U.