Prognoza techniczna rynku akcji

Mijający tydzień przyniósł na warszawskim parkieciepróbę wybicia, która jak dotąd zaowocowałaprzełamaniem krótkookresowego trendu spadkowegooraz potwierdziła wsparcie na poziomieok. 19 000 pkt. Taki rozwój sytuacji stwarza szansęna utrzymanie wzrostów w najbliższym czasie, choćze względu na stosunkowo niewielkie obroty trudnoobecnie przesądzać o ich ewentualnym charakterze.

Wykres liniowyW ostatnim tygodniu indeks WIG podjął kolejną próbę odreagowania spadków, zainicjowaną w okolicach wsparcia na wysokości ok. 19 000 pkt. W ramach tego ruchu doszło jednocześnie do pokonania jednej z barier podażowych, jaka znajdowała się na wysokości silnie nachylonej linii krótkoterminowego trendu spadkowego z końcówki marca br. W jednym z wariantów można także przyjąć, iż obecnie mamy do czynienia z próbą ukształtowania na diagramie krótkoterminowej formacji podwójnego dna, co w przypadku jej powodzenia byłoby kolejnym sygnałem możliwej poprawy koniunktury. W tym celu konieczne jest jednak przebicie lokalnego szczytu na poziomie 19 704 pkt., czego rynek w ostatnim okresie nie zdołał dokonać. Skuteczna obrona wsparcia, przełamanie wspomnianego oporu i szansa na powstanie podwójnego dna zwiększają nadzieję na utrzymanie wzrostów w najbliższych dniach, ale wydaje się, iż na razie należałoby je traktować w kategoriach korekty fali spadkowej. Nadal bowiem trzeba liczyć się ze skutecznym oddziaływaniem znajdujących się w pobliżu potencjalnych oporów, mogących wpłynąć na trwałość zwyżki. Jednym z ważniejszych obszarów w tym zakresie pozostają okolice 20 500 pkt., gdzie znajdowało się przełamane w połowie kwietnia br. średniookresowe wsparcie. W tej sytuacji wydaje się, że dopiero sposób ewentualnego pokonania tego oporu może zaowocować pojawieniem się istotniejszych sygnałów świadczących o rzeczywistej sile rynku. Jako kolejną barierę podażową warto w takim wypadku uwzględnić także poziom 21 300 pkt. W średnim horyzoncie inwestycyjnym największe znaczenie dla rozwoju koniunktury ma opór w okolicach górnej linii długoterminowego kanału wzrostowego indeksu, która aktualnie znajduje się na wysokości ok. 22 300 pkt. Dopiero zdecydowany powrót powyżej tej granicy może oznaczać zakończenie obecnej fali spadków i zapowiadać kontynuację długookresowej tendencji wzrostowej. W wariancie zakładającym powstrzymanie w najbliższym czasie obecnego wybicia i kontynuację przeceny najbliższe wsparcie nadal stanowi poziom ok. 19 000 pkt., gdzie znalazł się szczyt z początku stycznia br. oraz dwa ostatnie dna WIG-u. Zdecydowanie istotniejszej zapory dla ewentualnych spadków można jednak oczekiwać w strefie ok. 17 500?18 100 pkt. W tym rejonie skoncentrowanych jest bowiem kilka istotnych poziomów wsparcia, do których można zaliczyć: poziom 61,8% zniesienia fali hossy z połowy października ub.r., 38,2% zniesienia długoterminowego trendu wzrostowego z października 1998 r. oraz szczyt fali zwyżkowej z połowy lipca 1999 r.Na ostatnią poprawę koniunktury wzrostami zareagowały również dzienne wskaźniki techniczne, ale nadal poruszają się one w średnioterminowych trendach spadkowych, potwierdzając tym samym kierunek tendencji wyższego rzędu. Skuteczną bazą dla zwyżki RSI okazał się poziom wyprzedania, ale mimo iż obecny poziom oscylatora pozostawia jeszcze miejsce na dalsze wzrosty, to należy liczyć się z ryzykiem ich ograniczenia w okolicach linii trendu spadkowego z końca ub.r. ROC znajduje się dość głęboko w strefie ujemnej, a tym samym do wygenerowania w najbliższym czasie sygnałów zajęcia pozycji z jego strony konieczne będzie znaczne przyspieszenie dynamiki wzrostu. Nieco wcześniej może dojść natomiast do testu z dołu linii sygnału przez MACD, ale i w tym przypadku należy mieć na uwadze znaczne wartości ujemne wskaźnika. Nadal niekorzystna sytuacja utrzymuje się na wskaźnikach w ujęciu tygodniowym, na których dominują wyraźne trendy spadkowe.Wykres świecowyNa diagramie tygodniowym powstała w ostatnim tygodniu niewielka a świeca, która jednak nie zmienia zasadniczo sytuacji na rynku. Interesujące natomiast mogą okazać się najbliższe tygodnie, które mogą przynieść istotniejsze sygnały co do kierunku krótkoterminowej koniunktury. Bieżące zamknięcie znalazło się bowiem powyżej korpusu formacji odwróconego młota z poprzedniego tygodnia, co można potraktować jako potwierdzenie tego układu i zapowiedź próby zainicjowania ruchu wzrostowego. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że sytuacja taka ma miejsce w obrębie jednego z najważniejszych aktualnie obszarów wsparcia, jaki znajduje się w strefie okna hossy z połowy stycznia br. w przedziale ok. 18 982?19 470 pkt. Skuteczna obrona tego wsparcia zwiększa jego znaczenie, świadcząc zarazem, że również w kolejnych okresach może ono okazać się rejonem zwiększonej aktywności byków. Z drugiej natomiast strony nie należy lekceważyć okna bessy otwartego tydzień temu w przedziale 19 704?20 418 pkt., które stanowi najbliższą barierę podażową dla ewentualnych wzrostów. Szczególnie ważne w tym zakresie mogą okazać się okolice górnej granicy tego okna, uzupełniającej jeden z oporów na wykresie liniowym. W tym układzie mamy więc do czynienia z przeciwstawną wymową znajdujących się dość blisko siebie potencjalnych ograniczeń dla wahań indeksu. Z jednej strony korzystnie wygląda bowiem obrona okna hossy potwierdzona przez formację odwróconego młota, ale jednocześnie należy brać pod uwagę ryzyko wyhamowania wzrostu w obrębie oporu na wysokości powstałej ostatnio luki bessy. Powyższe poziomy mogą więc w najbliższym czasie wyznaczać zasięg wahań indeksu, a kierunek znaczniejszej fali zależeć będzie od przełamania któregoś z nich.

Jacek BuczyńskiBM PBK S.A.