Wczorajsza sesja była na pewno miłym zaskoczeniem dla wielu inwestorów, po dość słabych notowaniach na giełdzie nowojorskiej. Jednym z powodów wzrostu kursów akcji na warszawskiej giełdzie było umocnienie się złotego względem dolara do poziomu 4,39 przed sesją giełdową. Jednak wzmocnienie się naszej waluty było spowodowane głównie oczekiwaniem na napływ 4 mld dolarów ze sprzedaży 35-proc. pakietu akcji TP SA. Drugim czynnikiem był bardzo duży popyt na akcje Optimusa, którego obroty stanowiły prawie 25% całego dziennego obrotu. To dało powód do zwiększonego zainteresowania innymi akcjami sektora teleinformatycznego.Rynek dał na pewno pierwszy sygnał do możliwej zmiany trendu, ale powrót wzrostów musi zostać poparty dobrymi informacjami, przede wszystkim ekonomicznymi. Jedną z nich będzie na pewno inflacja, która liczona rok do roku w kwietniu powinna po raz pierwszy w bieżącym roku ukształtować się poniżej 10%. Obroty na warszawskiej giełdzie są nadal niewielkie, ale po zachowaniu inwestorów można wnioskować, że są oni już zniecierpliwieni trwającą obecnie korektą i każdy pozytywny sygnał oznacza dla nich zachętę do wzmożonych zakupów.Faktem jest to, że ewentualna zmiana trendu nastąpi niespodziewanie i gwałtownie, a w początkowym okresie wzrostów największe zyski będzie można odnotować właśnie na spółkach teleinformatycznych i medialnych.