Tydzień na rynkach surowców

W mijającym tygodniu uwagę zwracał ponowny wzrost notowań ropy naftowej. O ile w poniedziałek na londyńskiej giełdzie petrochemicznej za baryłkę tego surowca płacono nieco ponad 25 USD, to już w piątek jej cena była o 10% wyższa i zbliżała się do 28 USD. Na notowania ropy największy wpływ wywarły wypowiedzi przedstawicieli OPEC, którzy podkreślają, że nie ma co liczyć, aby organizacja ta zwiększyła limity wydobycia. Tymczasem spodziewano się, że podczas zapowiedzianego na 21 czerwca nieoficjalnego spotkania OPEC może zapaść decyzja o zwiększeniu producji. Ustalonych ograniczeń przestrzega się teraz w 90%, co wskazuje na zdyscyplinowanie krajów tej organizacji. Według dealerów, ceny ropy powinny się utrzymać w przedziale 24-29 USD do września, kiedy to zaplanowany jest kolejny szczyt OPEC. ? Szybki wzrost notowań ropy w ostatnim tygodniu jest zaskakujący, jednak miał on podłoże czysto spekulacyjne. Myślę, że niebawem ceny tego surowca nieco spadną, tym bardziej że rosną jego zapasy w Stanach Zjednoczonych ? powiedział agencji Reutera Lawrence Eagles z GNI Research.Na rynku złota mijający tydzień przebiegł wyjątkowo spokojnie. Cena tego kruszcu nieznacznie obniżyła się (w skali tygodnia o ok. 1%) i podczas piątkowej sesji wynosiła nieco ponad 276 USD za uncję. ? Brakuje teraz bodźców, które mogłyby wpływać na zachowanie inwestorów, zwłaszcza że podczas niedawnej aukcji szwajcarski bank centralny sprzedał mniej zapasów złota niż się spodziewano ? powiedział w rozmowie z Reutersem jeden z dealerów, dodając, że nowym czynnikiem, który powinien zwiększyć aktywność na rynku, jest zapowiedziany na 23 maja kolejny przetarg, który tym razem przeprowadzi Bank Anglii. Analitycy techniczni uważają, że w najbliższych tygodniach notowania złota będą wahać się w przedziale 275-278 USD za uncję.Ciekawie zakończył się mijający tydzień na rynku miedzi. Od poniedziałku do środy przeważała tendencja spadkowa i notowania kontraktów trzymiesięcznych dotyczących tego surowca spadły z 1811 USD/t do 1790 USD/t, jednak pod koniec tygodnia zaczęły szybko rosnąć. W czwartek organizacja zrzeszająca ekspertów z branży miedziowej ? International Copper Study Group ? poinformowała, że zużycie miedzi wzrosło w pierwszych dwóch miesiącach o 5,2% i spodziewa się ona, że deficyt tego surowca niebawem wyniesie ok. 40 tys. ton. Zapasy miedzi spadły bowiem od 9 marca br. aż o 21,7%. W efekcie w piątek za miedź w Londynie płacono już prawie 1815 USD, a ? zdaniem analityków ? z dużym prawdopodobieństwem można spodziewać się, że w nadchodzącym tygodniu jej notowania przekroczą 1820 USD za tonę.

Ł.K.