Podsumowanie tygodnia
Tak można w skrócie opisać ten tydzień. Jeśli nie spadek na rynku amerykańskim, to zawsze w odwodzie pozostaje rozpad koalicji i tak czy inaczej nastroje na GPW pozostają pesymistyczne. Wydaje się, że wchodzimy w fazę zmęczenia spadkami ? kiedy optymistów ze świecą szukać i nawet porządnego odreagowania nie widać na horyzoncie.
Takie mam przynajmniej wrażenia z rozmów i obserwacji kursów w tym tygodniu. Choć ostatnie dni przyniosły uspokojenie, to jednak skala pesymizmu powoduje, że jest to stabilizacja, a nie odbicie. Po pierwszych dniach tego tygodnia, kiedy to pod ciężarem zawiedzionych nadziei na utrzymanie Nasdaq na dotychczasowym poziomie w poniedziałek, kiedy rynek amerykański obronił się przed spadkiem, prawda okazała się brutalna. Poziomu dotychczasowego nie udało się utrzymać, co też naśladował błyskawicznie nasz rynek, dodatkowo obawiający się coraz bardziej ewidentnego, poważnego konfliktu w koalicji. W czwartek i piątek, po nieco bardziej optymistycznych sesjach w Stanach, nadeszło lekkie uspokojenie, ale jest to w zasadzie wahanie wokół stałego poziomu z niewielkimi zmianami cen. Nadal najważniejsze wydają się dwa czynniki ? rynek amerykański oraz narastający kryzys polityczny w kraju. Zastanówmy się osobno nad każdym z nich.KoalicjaNie jestem, niestety, zbyt wytrawnym komentatorem politycznym i staram się jak mogę uciekać od tego tematu. Ale nie da rady ? wpływ polityki na ekonomię jest oczywisty. Moim zdaniem, obecny kryzys jest próbą wymuszenia przez UW jedności AWSu, deklaracji głosowania za kilkoma kluczowymi ustawami w tym roku ? zmianą ustawy podatkowej, budżetem, ustawą VAT i być może reprywatyzacją. O to tak naprawdę chodzi UW, a nie wyłącznie o zmianę premiera (choć o to również). Problem w tym, że w zasadzie nikt z AWS nie jest w stanie takiej jedności zagwarantować, gdyż pewna grupa posłów skutecznie blokuje tę możliwość i właściwie nie widać na to metody. Jeśli nie uda się takiej jedności osiągnąć liderom AWS, to po pierwsze, UW może nie być zainteresowana dalszym udziałem w rządzie (bo i po co), a po drugie, może to znacznie osłabić i tak wątłą spójność AWS i nawet rząd mniejszościowy może okazać się poza zasięgiem jej możliwości. To byłoby najgorsze rozwiązanie.UW najprawdopodobniej nie podejmie żadnej wiążącej decyzji w niedzielę i sądzę, że negocjacje będą nadal prowadzone z AWS. Uważam, że chwilowo mamy apogeum konfliktu za sobą i na rynek powinien zacząć wracać lepszy nastrój. W najbliższym czasie można spodziewać się powrotu tego problemu, bo ocieplenie klimatu nie oznacza jeszcze jego rozwiązania. Jeśli w ciągu tygodnia ? dwóch nie uda się sformować nowego rządu, to problem wróci, a wraz z nim rynkowy pesymizm. Tak więc obstawiam wariant ? chwilowo lepiej, ale jeszcze kłopot nam z głowy nie spadł. Tym bardziej że od dawna nie przejmowaliśmy się zbytnio kryzysami politycznymi.Stany, StanyTu wróżyć dużo trudniej ? w końcu trudno oceniać wielki świat z perspektywy podwórka. Wydaje się, że w Stanach bardzo silne są w tej chwili nastroje pesymistyczne i trudno układać jakiekolwiek optymistyczne scenariusze. Być może więc dochodzimy do momentu powolnego wyczerpywania się spadków. To samo zresztą możemy obserwować w Polsce. Jest to jednak układ bardzo mało stabilny, który w każdej chwili grozi dalszym załamaniem, choć z jednej strony mamy duże zasoby wolnej gotówki w niektórych instytucjach, to jednak zaufanie do inwestycji w akcje dawno szlag trafił i z każdego poważniejszego powodu może pojawić się podaż akcji ze strony drobnych inwestorów. Ci też zresztą są chyba w tej chwili główną stroną podażową, być może razem z niektórymi inwestorami zagranicznymi.Oddech coraz bliżejObecnie jest zatem moment skrajnego pesymizmu, co zresztą przebija chyba też z mojego komentarza. Jaki stąd wniosek ? obserwować uważnie rynek. Bardzo uważnie. Co prawda proste kryteria czasowe i techniczne mówią, że jeśli przekroczyliśmy poziom poprzedniego minimum, to powinno się to wiąznaczniejszym i dłuższym spadkiem, ale wiele razy rynek ?oszukiwał? nas w ten sposób. Ujmując rzecz czysto statystycznie, wydaje mi się, że większe prawdopodobieństwo ma scenariusz dalszego spadku, znacznego, o kolejne 3-4 tys. punktów na indeksie. Tym niemniej szanse na inny scenariusz też są niemałe, a potencjalne zyski z prawidłowego jego zlokalizowania duże. Czego też życzę.
MARCIN SADLEJCDM PKO S.A.