Makrotydzień
Deficyt finansów publicznych w 2001 r. miałby spaść do 1,5% PKB. Ministerstwo Finansów do takiego rozwiązania przekonało (podobno) kilka dni temu Radę Ministrów. W tym roku deficyt fiskalny wyniesie prawdopodobnie 2,7% PKB. Gabinet pogrążony w politycznym kryzysie nie odłożył ad acta prac nad przyszłorocznym budżetem. Resort Leszka Balcerowicza ? w sytuacji gdy gospodarka jest w nierównowadze wyrażającej się wysokim deficytem obrotów bieżących ? proponuje ostry kurs w polityce budżetowej. Zwiększenie dyscypliny fiskalnej, ograniczenie niektórych przywilejów socjalnych oraz zmniejszenie dopływu pieniędzy do funduszy celowych ma przynieść oszczędności rzędu 4 mld zł. Nad pracami nad ustawą budżetową wisi jednak cień poważnego konfliktu. Niewykluczone że po niedzieli z rządu wycofają się wszyscy ministrowie pochodzący z Unii Wolności.Najgorsze w obecnej sytuacji politycznej byłoby przeciąganie stanu niepewności w nieskończoność. Dla gospodarki wcale nie będzie dobry kolejny zgniły kompromis między politykami koalicji AWS-UW. Jego efekt jest łatwy do przewidzenia ? po kilku miesiącach ?intensywnych prac w komisjach? liczna grupa posłów AWS zbuntowanych co najmniej od 2 lat i tak storpeduje kluczowe dla finansów państwa ustawy ? podatkowe i budżetową. Projekty, przy których trwa Ministerstwo Finansów, zapewne są dla rozłamowców ?niesprawiedliwe społecznie oraz skrajnie liberalne i monetarystyczne?. Może właściwsze byłoby jak najszybsze ?nowe rozdanie kart?. Bo lepszy słaby budżet niż żaden.RPP zadowolona z tendencji makroekonomicznych. Po środowych obradach Rada Polityki Pieniężnej wydała wyjątkowo optymistyczny komunikat. Lista sukcesów jest długa ? rosną szanse, że na koniec tego roku inflacja nie przekroczy 6,8%, polepsza się sytuacja finansowa przedsiębiorstw, eksport liczony w euro wzrósł w I kwartale 2000 r. o 23,6%, w bankach poprawia się dynamika depozytów, a maleje ? kredytów, natomiast podaż pieniądza rośnie wolniej niż przed rokiem. Dopiero w ostatnim zdaniu komunikatu znalazły się słowa o możliwym złym wpływie na gospodarkę destabilizacji politycznej w kraju. nRPP ma duży udział w łagodzeniu napięć pojawiających się w ostatnich tygodniach w polskiej gospodarce i polityce. Niektóre zjawiska komentuje nazbyt wstrzemięźliwie bądź łagodnie. Zapewne także dlatego, by nie sprawdziła się prognoza powtarzana przez wiele zagranicznych ośrodków analitycznych: że kruchej równowadze ekonomicznej w naszym kraju może zagrozić nawet szczegół ? jedna nieudana prywatyzacja, jeden zmieniający tendencję wskaźnik, czy jedno sensacyjne głosowanie w Sejmie.
JACEK BRZESKI
Mirosław Gronicki
Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych