Bony skarbowe ? maj 2000
W minionym miesiącu mieliśmy do czynienia z malejącą aktywnością emitenta i inwestorów na rynku pierwotnym bonów skarbowych. Kontynuowana była zwyżkowa tendencja rentowności notowanych papierów. W jej wyniku rentowność bonów rocznych osiągnęła poziom najwyższy od czerwca 1998 r.
Maj rozpoczął się na polskim rynku finansowym dość nerwowo. Przyczyną tego było ogłoszenie przez NBP niekorzystnych danych dotyczących poziomu deficytu rachunku obrotów bieżących w marcu. Przekroczył on 1,4 mld dolarów i był o około 300 mln dolarów wyższy od przewidywań analityków. Spowodowało to gwałtowny spadek kursu złotego oraz wzrost rentowności papierów skarbowych. Nastrój niepewności podsycały liczne oficjalne wypowiedzi dotyczące sytuacji makroekonomicznej oraz zapowiedź nadzwyczajnego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Spodziewano się podjęcia decyzji o interwencji na rynku walutowym lub podwyższeniu podstawowych stóp procentowych. Tymczasem RPP wydała komunikat uspokajający nastroje, choć wśród uczestników rynku pozostały obawy, gdyż Rada postanowiła odbyć w maju jeszcze dwa posiedzenia.W połowie miesiąca pojawiły się bardziej optymistyczne informacje, szczególnie dotyczące inflacji. Tempo wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu w stosunku do kwietnia poprzedniego roku wyniosło 9,8%, dość niespodziewanie spadając do poziomu jednocyfrowego. Ponadto agencja Standard & Poor's podwyższyła rating polskiego zadłużenia, co osłabiło wymowę licznych pesymistycznych wypowiedzi, sugerujących narastające zagrożenie kryzysem walutowym.Koniec miesiąca przyniósł najpoważniejszy w ostatnim czasie kryzys polityczny w łonie rządzącej koalicji, stanowiący zagrożenie dla jej dalszego istnienia. Groźba rozpadu koalicji i dymisji części ministrów nie spowodowała jednak poważniejszych zaburzeń na rynku finansowym, poza znacznym ograniczeniem aktywności inwestorów, które nie objęło jednak przetargu na bony skarbowe.Popyt, podaż i obrotyMaj był już drugim z rzędu miesiącem, w którym zanotowano wyraźny spadek aktywności zarówno emitenta bonów, jak i nabywców tych papierów. Łączna wartość nominalna ofert kupna, złożonych przez inwestorów w trakcie czterech majowych przetargów, wyniosła 5,99 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego miesiąca o 388 mln zł, czyli o 6,1%. Jednocześnie wartość popytu osiągnęła poziom najniższy od września ubiegłego roku, kiedy to wyniosła zaledwie 3,2 mld zł. Warto zauważyć, że w 1999 r. w tym samym okresie mieliśmy do czynienia z bardzo podobnym scenariuszem. Po spadku zainteresowania inwestorów zakupami bonów w lutym prawie o 44% w stosunku do stycznia, w marcu nastąpił niezwykle dynamiczny wzrost popytu (aż o 168%), po czym kwiecień i maj charakteryzowały się znacznymi zniżkami, a tendencja ta utrzymała się do września. W bieżącym roku popyt w lutym obniżył się o 44%, w marcu wzrósł o 63%, po czym rozpoczął trwającą na razie dwa miesiące tendencję spadkową. Czyżby miała ona utrzymać się aż do września? Nie jest to wykluczone, biorąc pod uwagę nie tylko występującą na rynku pierwotnym bonów cykliczność, ale również wciąż niepewną sytuację makroekonomiczną i wielce prawdopodobną kontynuację zawirowań na scenie politycznej, a także strategię Ministerstwa Finansów, zmierzającą do zasadniczej zmiany struktury finansowania zadłużenia państwa, która zakłada zmniejszenie udziału bonów skarbowych na rzecz obligacji (ograniczanie podaży bonów przez ich emitenta wpłynie z pewnością na spadek popytu na te papiery).Wartość nominalna bonów oferowanych w minionym miesiącu do sprzedaży przez Ministerstwo Finansów wyniosła zaledwie 2,4 mld zł. Była więc niższa niż w kwietniu o 300 mln zł, czyli o nieco ponad 11%, i jednocześnie najniższa od września ubiegłego roku. Spadkowy trend w tym zakresie utrzymuje się nieprzerwanie od grudnia 1999 r. Przewaga popytu nad podażą była nieco większa niż w kwietniu i wyniosła jak 1:2,5. Warto jednak zauważyć, że w trakcie ostatnich dwóch majowych prgów popyt był aż 3?4-krotnie wyższy od podaży, głównie za sprawą obniżonej do 500 mln zł oferty sprzedaży ze strony Ministerstwa Finansów. Najbardziej zastanawiający był jednak spory wzrost zainteresowania inwestorów zakupami bonów 29 maja, a więc w okresie największego nasilenia kryzysu politycznego w rządzącej koalicji i największej niepewności co do szans jej przetrwania. W takich sytuacjach dochodziło zwykle do ograniczenia aktywności inwestorów na rynku finansowym, w tym na rynku pierwotnym bonów skarbowych. Tym razem tak się nie stało, prawdopodobnie z tego względu, że najbardziej wyczuleni na polityczne zawirowania inwestorzy zagraniczni wykazują od dawna nikłą aktywność na tym rynku, krajowi zaś nie mają specjalnego wyboru w zakresie lokowania wolnych środków.Wartość nominalna zawartych transakcji wyniosła 2,16 mld zł i była niższa niż przed miesiącem o 527 mln zł, czyli o 19,6%, osiągając jednocześnie poziom najniższy od dziewięciu miesięcy.Generalnie można więc stwierdzić, że rynek pierwotny bonów zaczyna wchodzić w okres sezonowego spadku aktywności, choć niewykluczone że może na nim dojść do wielu interesujących wydarzeń. Inwestorzy wciąż czekają na pojawienie się informacji makroekonomicznych, które pozwoliłyby na bardziej zdecydowaną ocenę perspektyw polskiej gospodarki, a przede wszystkim na wykrystalizowanie się trendu w zakresie inflacji.RentownośćW maju zanotowano zdecydowany wzrost rentowności wszystkich notowanych rodzajów bonów skarbowych. Największa jego dynamika miała miejsce w przypadku papierów o najdłuższym terminie wykupu. W ciągu ostatnich trzech miesięcy mamy do czynienia ze sporymi wahaniami rentowności bonów i ich zróżnicowaniem w zależności od okresu zapadalności. Po kwietniowym spadku, który przerwał okres silnych zwyżek, trwających od początku bieżącego roku, nastąpił więc powrót do dominującej tendencji.Średnia rentowność bonów 13-tygodniowych zwiększyła się z 16,32% w kwietniu do 16,82%, co stanowi wzrost o 0,5 punktu procentowego, czyli o 3,1%. Jednak w przypadku tych papierów trend zwyżkowy uległ odwróceniu już w trakcie trzeciego majowego przetargu i miesiąc zamknął się na poziomie 16,6% (prawie o 0,3 punktu procentowego, czyli 1,8% wyżej niż średnia kwietniowa).Średnia rentowność papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu wzrosła z 17,12% do 17,69%, a więc o 0,57 punktu procentowego, czyli o 3,33%. Papiery te były notowane jedynie na dwóch pierwszych przetargach, przy czym w trakcie drugiego z nich zanotowano niewielką zniżkę rentowności.W przypadku bonów 13-tygodniowych średnia rentowność osiągnęła poziom najwyższy od września 1998 r., 26-tygodniowych zaś od lipca 1998 r.Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych zwiększyła się z 17,21% do 17,88%, co oznacza wzrost w stosunku do kwietnia o 0,67 punktu procentowego, czyli o 3,91%. Była to więc najbardziej dynamiczna zwyżka na rynku pierwotnym w minionym miesiącu. Jednocześnie rentowność tych papierów osiągnęła poziom najwyższy od czerwca 1998 r., a od najniższego poziomu z lutego ubiegłego roku (11,27%) zwiększyła się aż o 6,61 punktu procentowego, czyli o ponad 58%.Od czterech kolejnych miesięcy największą rentownością charakteryzują się papiery o najdłuższym terminie wykupu, w maju zaś dystans między średnią rentownością bonów 52-tygodniowych a papierami 26- i 13-tygodniowymi uległ zdecydowanemu zwiększeniu ? w stosunku do tych pierwszych wyniósł 0,19 punktu procentowego (w kwietniu 0,09 punktu), drugich zaś nieco ponad 1 punkt procentowy (poprzednio 0,89 punktu), choć był nieco niższy niż w lutym i marcu bieżącego roku.Rentowność bonów skarbowych rośnie, mimo znacznej przewagi popytu nad podażą, co świadczy o tym, że nabywcy nie są skłonni płacić za nie wyższych cen, Ministerstwo Finansów zaś musi godzić się na dyktowane przez inwestorów warunki.Struktura podaży i popytuPo obu stronach rynku zaszły w minionym miesiącu dość istotne zmiany. W przypadku podaży zanotowano wyraźne przesunięcie preferencji emitenta w kierunku papierów o krótszym terminie wykupu. Udział bonów 13-tygodniowych w podaży ogółem zwiększył się z 15% w kwietniu do 24%, a więc do poziomu najwyższego od września ubiegłego roku (od października 1999 r. do kwietnia bieżącego roku ich udział wahał się w przedziale 7?17%). Z 19% do 11% obniżył się natomiast udział w podaży papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu, w przypadku bonów 52-tygodniowych zaś zanotowano spadek z 66% do 65%. Udział tych ostatnich utrzymuje się na niskim poziomie drugi miesiąc z rzędu.Po stronie popytu zanotowano identyczne tendencje. Udział bonów 13-tygodniowych w ogólnej wartości złożonych ofert kupna wzrósł z 11% do 21%, 26-tygodniowych zaś spadł z 16% do zaledwie 8%, a więc do poziomu najniższego od sierpnia ubiegłego roku. Udział bonów rocznych zmniejszył się z 73% do 70%, utrzymując się jednak na wciąż dość wysokim poziomie.
ROMAN PRZASNYSKI