Firmy fonograficzne i wykonawcy grożą procesami

Furorę wśród użytkowników internetu robi ostatnio amerykańska firma Napster Inc. Uruchomiła ona stronę, za pośrednictwem której internauci mogą ściągać i przegrywać nagrania muzyczne w formacie MP3. Założycielem i szefem Napstera jest 19-letni zaledwie Shawn Fanning, który tuż po rozpoczęciu studiów na Northeastern University w Bostonie napisał specjalny program umożliwiający przesyłanie przez sieć nagrań muzycznych.O szybkiej karierze, jaką zrobił istniejący zaledwie od kilku miesięcy Napster, może świadczyć wzrost liczby zarejestrowanych użytkowników strony. Obecnie jest ich ponad 10 mln, z czego połowa to osoby korzystające z największego światowego serwisu internetowego AOL. Tylko w kwietniu br. liczba klientów firmy wzrosła o 1,8 mln. W cotygodniowych badaniach dotyczących częstotliwości odwiedzania stron w sieci, Napster zwykle zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce, jeśli chodzi o wzrost liczby użytkowników.Początkowo firma S. Fanninga cieszyła się popularnością głównie w amerykańskich środowiskach uniwersyteckich, ostatnio jednak ? m.in. dzięki zakrojonej na szeroką skalę kampanii reklamowej, która prowadzona jest także w Polsce ? firma zdobywa również inne rynki. Wydawałoby się więc, że przed Napsterem (oraz innymi spółkami świadczącymi podobne usługi, wśród których jest m.in. notowana na giełdzie MP3.com Inc.) rysują się doskonałe perspektywy. Pojawił się jednak problem dotyczący praw autorskich do utworów muzycznych i praw do ich rozpowszechniania.Fanningowi, który znalazł się m.in. na prestiżowej liście ?Business Week? 25 najpopularniejszych menedżerów w branży internetowej w kategorii innowatorów, grożą teraz procesy zarówno ze strony wytwórni fonograficznych, jak i poszczególnych wykonawców. Szczególnie głośno było o oskarżeniach, jakie wobec Napstera oraz trzech uniwersytetów udostępniających dla niego sieć (University of Southern California, Yale i Indiana), wniósł znany zespół hardrockowy Metallica. Za rozpowszechnianie jej nagrań bez zgody grupa domaga się 100 tys. USD odszkodowania oraz wszczęcia dochodzenia dotyczącego legalności działania firmy. Z podobnymi zarzutami wystąpił też wykonawca rapowy Dr. Dre.Padają głosy, że najlepszym rozwiązaniem dla Napstera byłoby wprowadzenie miesięcznych opłat za korzystanie z jego stron w wysokości ok. 15 USD. Przeprowadzona ostatnio ankieta wśród 4300 amerykańskich studentów pokazuje, że większość z nich zdecydowałaby się na takie rozwiązanie, a Napster mógłby spróbować wynegocjować korzystne warunki rozpowszechniania utworów z firmami fonograficznymi czy wykonawcami. Tym bardziej że popularność strony Napstera, mimo grożących firmie procesów, nie spada. Na początku maja br., gdy przeciw firmie wystąpiła Metallica, stronę Napstera odwiedzało 141 tys. osób dziennie, wobec 85 tys. w końcu kwietnia.

ŁUKASZ KORYCKI